Amerykański wątek w polskich emeryturach ma jedną cechę, która odróżnia go od wszystkich spraw unijnych: przez czterdzieści lat istniał przepis, który karał za posiadanie zagranicznej emerytury. Nazywał się Windfall Elimination Provision i obniżał amerykańskie świadczenie osobom pobierającym emeryturę z pracy nieobjętej amerykańskim ubezpieczeniem, w tym z ZUS. Ustawa podpisana 5 stycznia 2025 r. uchyliła go w całości, a skutek cofnięto do stycznia 2024 r. Dla Polaków z polsko-amerykańskim życiorysem to zmiana o realnych konsekwencjach finansowych, a mimo to wiele polskich opracowań nadal opisuje stan sprzed uchylenia. Do tego dochodzi umowa o zabezpieczeniu społecznym z 2009 roku, która pozwala sumować okresy, choć na innych zasadach niż w Unii.
Czy polskie i amerykańskie okresy się sumują?
Tak, ale na podstawie innego aktu prawnego niż w Unii i z ważnym ograniczeniem.
Podstawą jest umowa o zabezpieczeniu społecznym między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki, podpisana w Warszawie 2 kwietnia 2008 r., która weszła w życie 1 marca 2009 r. Wraz z nią obowiązuje porozumienie administracyjne w sprawie jej stosowania. Oba akty ogłoszono w Dzienniku Ustaw nr 46 z 2009 roku.
Umowa realizuje trzy cele. Pozwala uniknąć podwójnego opłacania składek od tej samej pracy. Zapewnia równe traktowanie ubezpieczonych obu państw. Oraz, co najważniejsze w kontekście emerytur, pozwala sumować polskie i amerykańskie okresy ubezpieczenia, gdy okresy w jednym państwie albo w obu są zbyt krótkie, żeby nabyć prawo do świadczenia według prawa krajowego.
Zasada wypłaty jest identyczna jak w Unii: każde państwo płaci wyłącznie za własne okresy. ZUS wypłaci emeryturę za okresy ubezpieczenia w Polsce, a amerykańska instytucja za okresy w Stanach. Nie ma podwójnego liczenia tych samych lat i nie ma transferu składek. Okresy rolnicze po polskiej stronie obsługuje KRUS, a nie ZUS.
Ograniczenie, o którym trzeba wiedzieć, dotyczy okresów bardzo krótkich. W ramach koordynacji unijnej okres krótszy niż rok w innym państwie członkowskim bywa uwzględniany przez ZUS przy polskiej emeryturze. Umowa ze Stanami Zjednoczonymi jest pod tym względem ujęta odrębnie i okresy amerykańskie traktuje się na zasadach wynikających z samej umowy, a nie z reguł unijnych. Praktyczny wniosek jest taki, że przy bardzo krótkim pobycie w Stanach warto zapytać wprost w ZUS, jak dany okres zostanie potraktowany, zamiast zakładać rozwiązanie znane z państw unijnych.
Ile kredytów trzeba mieć, żeby dostać świadczenie z USA?
Amerykański system nie liczy lat, tylko kredyty. Standardowe prawo do świadczenia emerytalnego wymaga 40 kredytów, co odpowiada mniej więcej dziesięciu latom pracy objętej ubezpieczeniem.
Kredyty przyznaje się według wysokości zarobków, nie według długości zatrudnienia. W ciągu roku można uzyskać maksymalnie cztery kredyty, a wartość jednego jest corocznie waloryzowana. W 2026 roku jeden kredyt odpowiadał zarobkowi rzędu 1890 dolarów, co oznacza, że komplet czterech kredytów wymagał około 7560 dolarów rocznego dochodu objętego ubezpieczeniem. Dla kogoś, kto pracował w Stanach na pełen etat, to próg symboliczny, osiągany w pierwszych tygodniach roku. Dla pracy sezonowej albo dorywczej ma jednak realne znaczenie.
I tu wchodzi umowa. Jeżeli masz mniej niż 40 kredytów, brakującą część można uzupełnić polskimi okresami ubezpieczenia. Amerykańska instytucja przyzna wtedy świadczenie proporcjonalne do faktycznych kredytów amerykańskich, a nie do całości. Nazywa się to świadczeniem z totalizacji.
Jest jednak warunek własnego minimum. Amerykańska instytucja wymaga posiadania przynajmniej sześciu własnych kredytów, czyli mniej więcej półtora roku pracy. Poniżej tego progu umowa nie pomoże i świadczenia nie będzie, nawet przy bardzo długim stażu polskim. To najczęstsza przyczyna odmów w sprawach polsko-amerykańskich i warto sprawdzić własny stan kredytów, zanim zainwestuje się czas w procedurę.
Wiek pełnego świadczenia zależy od rocznika i dla osób urodzonych w 1960 roku lub później wynosi 67 lat. Sięgnąć po świadczenie można wcześniej, od 62. roku życia, ale kwota jest wtedy trwale obniżona. Odroczenie do 70. roku życia działa odwrotnie i trwale ją podnosi.
Co zmieniło uchylenie Windfall Elimination Provision?
To najważniejsza nowość w tej sprawie od lat i warto ją zrozumieć, bo dotyczy pieniędzy już wypłaconych.
Windfall Elimination Provision był przepisem obniżającym amerykańskie świadczenie osobom, które pobierały emeryturę z pracy nieobjętej amerykańskim ubezpieczeniem społecznym. Do tej kategorii wchodziły regularnie emerytury zagraniczne, w tym polska emerytura z ZUS. Osoba, która przepracowała w Stanach kilkanaście lat, a w Polsce kilkanaście innych, widziała po przyznaniu polskiego świadczenia obniżkę amerykańskiego. Obok WEP działał pokrewny przepis dotyczący świadczeń małżeńskich i wdowich, znany jako Government Pension Offset.
Ustawa podpisana 5 stycznia 2025 r. uchyliła oba przepisy. Skutek uchylenia sięga wstecz: ostatnim miesiącem, w którym obniżki obowiązywały, był grudzień 2023 r. Świadczenia należne od stycznia 2024 r. liczy się tak, jakby te przepisy nigdy nie istniały. Amerykańska administracja przeliczała świadczenia i wypłacała wyrównania, a proces rozciągnął się na wiele miesięcy.
Praktyczny skutek dla osoby z polsko-amerykańską historią jest prosty i konkretny. Pobieranie emerytury z ZUS nie obniża już amerykańskiego świadczenia emerytalnego. Jeżeli Twoje świadczenie było w przeszłości obniżane z powodu polskiej emerytury, powinno zostać przeliczone do pełnej kwoty, a za okres od stycznia 2024 r. powinno przysługiwać wyrównanie. Osoby, które mieszkają w Polsce i nie śledziły amerykańskiej korespondencji, mogły tego po prostu nie zauważyć.
Rzecz działa oczywiście w jedną stronę. Amerykańskie świadczenie nie obniża i nigdy nie obniżało polskiej emerytury, bo ZUS liczy świadczenie wyłącznie z kapitału zapisanego na polskim koncie.
| Element | Przed uchyleniem | Po uchyleniu |
|---|---|---|
| Wpływ emerytury z ZUS na świadczenie z USA | obniżka według formuły WEP | brak obniżki |
| Świadczenia małżeńskie i wdowie | obniżka według formuły GPO | brak obniżki |
| Ostatni miesiąc obowiązywania obniżek | grudzień 2023 r. | świadczenia od stycznia 2024 r. bez obniżek |
| Wpływ świadczenia z USA na emeryturę z ZUS | brak | brak |
Jak amerykańskie okresy wpływają na emeryturę z ZUS?
Mechanizm jest ten sam co przy państwach unijnych, choć podstawa prawna inna.
Kwoty polskiej emerytury amerykańskie okresy nie podniosą. Dla urodzonych po 1948 roku świadczenie to zwaloryzowany kapitał podzielony przez średnie dalsze trwanie życia, a składki odprowadzone do amerykańskiego systemu nie trafiają na polskie konto i nie da się ich przenieść.
Działają natomiast przy gwarancji najniższej emerytury. Podwyższenie do kwoty najniższej przysługuje kobiecie po 60. roku życia przy co najmniej 20 latach okresów składkowych i nieskładkowych oraz mężczyźnie po 65. roku życia przy co najmniej 25 latach. Od 1 marca 2026 r. najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, około 1800,43 zł netto. Amerykańskie okresy do tych progów się liczą, o ile zostały potwierdzone przez stronę amerykańską.
To bywa decydujące przy typowym życiorysie emigranta z lat dziewięćdziesiątych: kilkanaście lat pracy w Polsce przed wyjazdem, potem dekada albo dwie w Stanach, a na koniec powrót. Sam polski staż często nie sięga 20 czy 25 lat, bo wyjazd nastąpił w środku kariery. Doliczenie okresów amerykańskich domyka próg i uruchamia gwarancję.
Warto też wiedzieć, że amerykańskie świadczenie nie powoduje zmniejszenia ani zawieszenia emerytury przyznanej przez ZUS. To dwa niezależne tytuły z dwóch systemów.
Gdzie i jak złożyć wniosek?
Sposób zależy od tego, gdzie mieszkasz, ale w obu wariantach wystarczy jedno pismo.
Mieszkając w Polsce, wniosek składasz w ZUS. ZUS jest instytucją łącznikową po stronie polskiej i przekazuje sprawę do amerykańskiej administracji ubezpieczeń społecznych. Sprawy polsko-amerykańskie prowadzi Wydział Realizacji Umów Międzynarodowych w I Oddziale ZUS w Warszawie, przy ulicy Senatorskiej. Ta sama jednostka obsługuje między innymi Francję, Luksemburg, Bułgarię, Chorwację i Rumunię. Wniosek można złożyć w dowolnej placówce, ale pytania o stan sprawy warto kierować do Warszawy.
Mieszkając w Stanach, wniosek o polskie świadczenie można złożyć bezpośrednio w polskiej instytucji albo za pośrednictwem amerykańskiej administracji ubezpieczeń społecznych. Umowa działa w obie strony i wniosek złożony w jednym państwie jest skuteczny wobec drugiego.
Dokumenty różnią się od tych stosowanych w sprawach unijnych. Jeżeli ubiegasz się wyłącznie o świadczenie amerykańskie, wypełniasz formularz wniosku właściwy dla umowy ze Stanami Zjednoczonymi, a nie unijny formularz E 207. Jeżeli chcesz jednocześnie ustalić prawo do polskiej emerytury, składasz wniosek EMP wraz z załącznikiem EMZ oraz informację ERP-6 o polskich okresach składkowych i nieskładkowych. ZUS udostępnia wzory formularzy w sekcji poświęconej umowom międzynarodowym, osobno dla Stanów Zjednoczonych.
Absolutnie kluczowy jest amerykański numer ubezpieczenia społecznego, czyli Social Security Number. Bez niego identyfikacja w amerykańskich rejestrach jest bardzo utrudniona. Numer figuruje na starych kartach, na rocznych zestawieniach podatkowych, na paskach wynagrodzeń i w dokumentacji pracodawców. Przydają się też nazwy i adresy pracodawców oraz daty zatrudnienia, zwłaszcza przy pracy w małych firmach i w gastronomii.
Warto wcześniej sprawdzić własny stan kredytów. Amerykańska administracja udostępnia indywidualne konto internetowe, na którym widać historię zarejestrowanych zarobków i liczbę kredytów. Założenie konta z zagranicy bywa utrudnione ze względu na sposób weryfikacji tożsamości, ale jeżeli się uda, oszczędza to wiele miesięcy niepewności. Alternatywą jest wystąpienie o zestawienie zarobków drogą pisemną.
Czego umowa nie załatwi i komu procedura się nie opłaci?
Umowa obejmuje wyłącznie okresy zarejestrowane w amerykańskim systemie. Praca bez numeru ubezpieczenia społecznego, bez zgłoszenia albo pod cudzymi danymi nie pozostawia śladu, który dałoby się wykorzystać. Potwierdzenie okresu należy wyłącznie do instytucji amerykańskiej. To ograniczenie dotyczy niemałej grupy osób, bo praca nieformalna w amerykańskiej Polonii lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych była zjawiskiem powszechnym.
Nie zadziała też oczekiwanie, że polskie okresy podniosą kwotę amerykańską. Wpływają na spełnienie warunku uprawniającego, a nie na wysokość świadczenia liczoną z amerykańskich zarobków.
Komu procedura da niewiele? Przede wszystkim osobie, która ma mniej niż sześć amerykańskich kredytów, bo poniżej tego progu umowa nie pozwala przyznać świadczenia. Następnie osobie z bardzo krótkim epizodem amerykańskim i długim polskim stażem przekraczającym 25 lat, przy emeryturze wyraźnie powyżej minimalnej, bo ani polska kwota się nie zmieni, ani amerykańska nie będzie znacząca.
Osobną kwestią jest opodatkowanie i wypłata. Amerykańskie świadczenia wypłacane osobom mieszkającym za granicą podlegają własnym regułom podatkowym, a ich zastosowanie zależy od rezydencji podatkowej i od polsko-amerykańskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. To sprawa indywidualna, której nie rozstrzygnie ogólna reguła, więc przed pierwszym rozliczeniem rocznym warto porozmawiać z doradcą podatkowym albo wystąpić o interpretację.
| Sytuacja | Efekt |
|---|---|
| 14 lat w USA, 12 lat w Polsce, mężczyzna | świadczenie z USA bez obniżki po uchyleniu WEP plus doliczenie okresów do polskiego progu 25 lat |
| 4 lata w USA (16 kredytów), 18 lat w Polsce, kobieta | świadczenie z USA z totalizacji plus spełniony polski próg 20 lat |
| 1 rok w USA (4 kredyty), 30 lat w Polsce | brak świadczenia z USA, bo poniżej progu 6 kredytów |
| 20 lat w USA, 30 lat w Polsce | dwa pełne, niezależne świadczenia bez wzajemnego wpływu |
Co jeszcze warto sprawdzić przed zamknięciem sprawy?
Kilka rzeczy zostaje zwykle poza polem widzenia, a każda z nich potrafi oznaczać konkretne pieniądze.
Pierwsza to przeliczenie po uchyleniu WEP. Jeżeli pobierasz amerykańskie świadczenie od lat i w przeszłości było ono obniżane z powodu polskiej emerytury, sprawdź, czy zostało przeliczone i czy wypłacono wyrównanie za okres od stycznia 2024 r. Korespondencja w tej sprawie trafiała na adresy zapisane w amerykańskich rejestrach, więc osoby, które się przeprowadziły, mogły jej nie otrzymać.
Druga to świadczenia rodzinne. Amerykański system przewiduje świadczenia dla małżonka, byłego małżonka po odpowiednio długim małżeństwie oraz dla osoby pozostałej przy życiu. Po uchyleniu przepisu o kompensacji emerytury publicznej te świadczenia również nie są już obniżane z powodu zagranicznej emerytury. Wymagają odrębnego wniosku i nie są przyznawane z urzędu.
Trzecia to pracownicze plany emerytalne. Amerykańscy pracodawcy prowadzili plany typu 401(k) oraz indywidualne konta emerytalne. To zupełnie odrębne od świadczenia z systemu publicznego pieniądze, którymi administracja ubezpieczeń społecznych się nie zajmuje. Środki odzyskuje się bezpośrednio od instytucji finansowej prowadzącej plan, a ich wypłata rządzi się własnymi zasadami podatkowymi. Wiele osób, które wracały do Polski w pośpiechu, zostawiło tam salda, o których po latach zapomniało.
Czwarta to obowiązki informacyjne. Amerykańska administracja wymaga zgłaszania zmiany adresu, zmiany rachunku bankowego oraz okresowo potwierdzania, że świadczeniobiorca żyje. Brak reakcji na wysłany formularz kończy się wstrzymaniem wypłaty. Przy adresie w Polsce korespondencja idzie długo, więc warto odpowiadać od razu.
Piąta to kwestia miejsca pobytu. Wypłata amerykańskich świadczeń osobom przebywającym poza Stanami Zjednoczonymi podlega odrębnym zasadom i ograniczeniom, zależnym od obywatelstwa i państwa zamieszkania. Dla osób mieszkających w Polsce nie jest to zwykle problemem, ale przed dłuższą przeprowadzką do kraju trzeciego warto sprawdzić, czy wypłata będzie kontynuowana.
Jak wygląda wypłata amerykańskiego świadczenia do Polski?
Między decyzją a regularnym przelewem jest kilka kroków, o które trzeba zadbać samodzielnie, bo żaden z nich nie dzieje się automatycznie.
Świadczenie może trafiać na rachunek prowadzony w Polsce. Amerykańska administracja realizuje wypłaty zagraniczne w ramach programu przelewów międzynarodowych, przy czym w części państw wypłata następuje w walucie lokalnej, a w części w dolarach. Warto sprawdzić, jak wygląda to w praktyce dla rachunku w polskim banku i jaki kurs zostanie zastosowany, bo przy niskich kwotach różnica potrafi być zauważalna w skali roku.
Drugą sprawą jest częstotliwość i termin. Amerykańskie świadczenia wypłacane są miesięcznie, w dniu zależnym od daty urodzenia świadczeniobiorcy, a przy wypłatach zagranicznych dochodzi czas realizacji przelewu międzynarodowego. Pierwsza wypłata potrafi przyjść z opóźnieniem względem daty w decyzji i nie jest to powód do niepokoju.
Trzecia to korespondencja. Amerykańska administracja wysyła osobom mieszkającym za granicą okresowe kwestionariusze, które trzeba wypełnić i odesłać. Brak odpowiedzi w wyznaczonym terminie kończy się wstrzymaniem wypłaty, a wznowienie wymaga kolejnej wymiany pism, co przy korespondencji zamorskiej oznacza miesiące. To najczęstsza przyczyna nagłego zniknięcia przelewów u osób, które przeprowadziły się bez aktualizacji adresu.
Czwarta to obowiązek zgłaszania zmian. Zmiana adresu, zmiana rachunku, zmiana stanu cywilnego oraz podjęcie pracy mogą mieć znaczenie dla prawa do świadczenia albo jego wysokości, zwłaszcza przy świadczeniach pobieranych przed osiągnięciem pełnego wieku emerytalnego. Nienależnie pobrane kwoty podlegają zwrotowi, a amerykańska administracja egzekwuje je konsekwentnie, potrącając z kolejnych wypłat.
Podsumowanie
Sprawa polsko-amerykańska opiera się dziś na dwóch filarach.
Pierwszy to umowa z 2009 roku, która pozwala sumować okresy z obu państw, gdy w jednym z nich staż jest za krótki na nabycie prawa do świadczenia. Każde państwo płaci wyłącznie za swoje okresy, a po stronie amerykańskiej obowiązuje minimum sześciu własnych kredytów, poniżej którego umowa nie pomoże.
Drugi to uchylenie Windfall Elimination Provision ustawą z 5 stycznia 2025 r. Polska emerytura nie obniża już amerykańskiego świadczenia, a skutek uchylenia sięga stycznia 2024 r. Kto był w przeszłości dotknięty tą obniżką, powinien sprawdzić, czy jego świadczenie zostało przeliczone i czy wypłacono wyrównanie.
Po stronie polskiej amerykańskie okresy liczą się do 20 lub 25 lat stażu, od których zależy podwyższenie emerytury z ZUS do kwoty najniższej. Przy typowym życiorysie emigranta, który wyjechał w środku kariery, to często decydujące uzupełnienie.
Przed złożeniem wniosku odszukaj Social Security Number, sprawdź liczbę kredytów, ustal, czy pracodawca prowadził plan emerytalny, i policz polskie okresy. Potem złóż wniosek w ZUS, korzystając z formularzy właściwych dla umowy ze Stanami Zjednoczonymi. Sprawę prowadzi I Oddział ZUS w Warszawie. Dane są aktualne na wrzesień 2026 r., a ponieważ amerykańskie kwoty progowe są waloryzowane corocznie, przed podjęciem decyzji warto potwierdzić aktualne parametry w ZUS albo bezpośrednio u amerykańskiego ubezpieczyciela społecznego.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które wracają przy polsko-amerykańskich sprawach emerytalnych. Dotyczą przede wszystkim praktyki oraz sytuacji, w których łatwo o pomyłkę kosztującą realne pieniądze.
Czy mogę pobierać jednocześnie emeryturę z ZUS i z USA?
Tak. To dwa niezależne świadczenia z dwóch systemów. Po uchyleniu Windfall Elimination Provision pobieranie polskiej emerytury nie obniża już amerykańskiego świadczenia, a amerykańskie nigdy nie obniżało polskiego.
Ile kredytów daje jeden rok pracy w Stanach?
Maksymalnie cztery, niezależnie od liczby przepracowanych miesięcy. Liczy się wysokość zarobków objętych ubezpieczeniem, a próg jednego kredytu jest waloryzowany co roku i w 2026 roku wynosił około 1890 dolarów.
Gdzie sprawdzę, ile mam amerykańskich kredytów?
Amerykańska administracja udostępnia indywidualne konto internetowe z historią zarobków i liczbą kredytów. Założenie go z zagranicy bywa utrudnione przez sposób weryfikacji tożsamości, więc alternatywą jest wystąpienie o zestawienie drogą pisemną.
Czy praca w USA przed 2009 rokiem też się liczy?
Tak. Umowa weszła w życie 1 marca 2009 r., ale obejmuje okresy ubezpieczenia przebyte wcześniej. Sam moment wejścia w życie decyduje o stosowaniu umowy, a nie o tym, które lata pracy podlegają uwzględnieniu.
Co z pieniędzmi z planu 401(k) po powrocie do Polski?
To odrębne środki, którymi amerykańska administracja ubezpieczeń społecznych się nie zajmuje. Odzyskuje się je bezpośrednio od instytucji finansowej prowadzącej plan, a wypłata podlega własnym regułom podatkowym, także amerykańskim.
Czy KRUS też realizuje tę umowę?
Tak. Umowa obejmuje zarówno powszechny system ubezpieczeń społecznych obsługiwany przez ZUS, jak i system rolniczy obsługiwany przez KRUS. Osoba z okresami rolniczymi powinna kierować sprawę do właściwej instytucji.
Czy muszę jechać do Stanów, żeby złożyć wniosek?
Nie. Mieszkając w Polsce, składasz wniosek w ZUS, a ZUS przekazuje go stronie amerykańskiej. Umowa działa w obie strony, więc analogicznie osoba mieszkająca w Stanach może złożyć wniosek o polskie świadczenie za pośrednictwem tamtejszej instytucji.
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Od 2012 roku zawodowo związany z dziennikarstwem obejmującym tematykę US, ZUS. Współpracowałem z największymi serwisami w naszym kraju, gdzie doskonaliłem swój kunszt zawodowy. Misją moich serwisów jest dostarczanie zrozumiałej wiedzy z zakresu podatków, działalności ZUS. Prywatnie miłośnik długich wędrówek górskich.










