Najczęstsze pytanie w tej sprawie brzmi: czy ZUS może zabrać mi pensję za długi męża. Odpowiedź zaczyna się od rozróżnienia, którego w codziennym języku nie robimy. Małżonek dłużnika nie staje się dłużnikiem ZUS, ale jego majątek może zostać objęty egzekucją, i to bez żadnej decyzji skierowanej do niego osobiście. Granicą jest podział na majątek wspólny i osobisty, a nie podział na to, kto zaciągnął zobowiązanie. Intercyza pomaga, ale tylko wtedy, gdy została podpisana przed powstaniem zaległości, a nie po pierwszym piśmie z ZUS. Jest też przepis, który w określonych sytuacjach obchodzi rozdzielność majątkową i sięga po majątek osobisty małżonka. Poniżej rozkład tych mechanizmów na części, z granicami każdego z nich.

Czy małżonek jest dłużnikiem ZUS?

Formalnie nie i to rozróżnienie ma realne konsekwencje. Podstawą jest art. 29 Ordynacji podatkowej, stosowany do należności składkowych przez odesłanie z art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Przepis stanowi, że w przypadku osób pozostających w związku małżeńskim odpowiedzialność za zobowiązania obejmuje majątek odrębny podatnika oraz majątek wspólny podatnika i jego małżonka. Organy interpretacyjne wielokrotnie podkreślały, że przepis ten nie tworzy statusu małżonka jako podatnika, lecz jedynie wyznacza zakres odpowiedzialności, ograniczając go do majątku wspólnego.

Praktyczne skutki tego rozróżnienia są następujące. Małżonek nie otrzymuje decyzji o odpowiedzialności, bo taka decyzja nie jest wydawana. Odpowiedzialność z art. 29 powstaje z mocy prawa. Organ egzekucyjny może skierować egzekucję do składników majątku wspólnego na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego wyłącznie przeciwko zadłużonemu małżonkowi. Nie ma przy tym żadnych ograniczeń kwotowych ani przesłanek, które trzeba by wykazywać.

Nie ma też znaczenia wiedza małżonka o zaległościach. Żona, która dowiedziała się o kilkuletnim zadłużeniu firmy męża dopiero z zawiadomienia o zajęciu wspólnego konta, jest w tej samej sytuacji prawnej co osoba, która o wszystkim wiedziała.

Jest natomiast granica czasowa, wynikająca z orzecznictwa i mająca duże znaczenie praktyczne. Sąd Najwyższy w wyroku z 22 maja 2012 r. (II UK 339/11) przyjął, że odpowiedzialność majątkiem wspólnym dotyczy tylko tych zobowiązań składkowych, które powstały w czasie trwania wspólności majątkowej. Zaległości sprzed ślubu nie obciążają majątku wspólnego, choć nadal mogą być egzekwowane z majątku osobistego dłużnika.

Co wchodzi do majątku wspólnego, a co do osobistego?

To rozróżnienie decyduje o wszystkim, a intuicja bywa myląca, bo Kodeks rodzinny i opiekuńczy operuje kryterium czasu nabycia, a nie tego, kto co kupił.

Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje z mocy ustawy wspólność majątkowa, obejmująca przedmioty nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jedno z nich. Przedmioty nieobjęte wspólnością należą do majątku osobistego.

Składnik Majątek wspólny Majątek osobisty
Wynagrodzenie za pracę obojga małżonków tak nie
Dochody z działalności gospodarczej tak nie
Mieszkanie kupione w trakcie małżeństwa tak, niezależnie od wpisu w księdze nie
Mieszkanie odziedziczone lub otrzymane w darowiźnie nie, chyba że darczyńca postanowił inaczej tak
Majątek nabyty przed ślubem nie tak
Dochody z majątku osobistego, np. czynsz z odziedziczonego mieszkania tak nie
Przedmioty służące wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb nie tak
Odszkodowanie za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia nie tak
Prawa autorskie i pokrewne nie tak
Środki na rachunku wspólnym tak nie

Zwróćmy uwagę na wiersz o dochodach z majątku osobistego. Mieszkanie odziedziczone przez żonę pozostaje jej majątkiem osobistym i nie podlega egzekucji za długi męża. Czynsz z jego wynajmu wpada już jednak do majątku wspólnego i może zostać zajęty. To jedna z tych konstrukcji, które zaskakują najczęściej.

Podobnie z wynagrodzeniem. Pensja małżonka niebędącego dłużnikiem należy do majątku wspólnego, więc podlega egzekucji za zaległości współmałżonka. Ochroną są tu wyłącznie ogólne kwoty wolne od potrąceń, a nie fakt, że to „nie jego dług”.

Czy intercyza chroni przed długami w ZUS?

Chroni, ale wyłącznie na przyszłość, i to jest najważniejsze zdanie w całym artykule.

Art. 29 § 2 Ordynacji podatkowej stanowi, że skutki prawne ograniczenia, zniesienia, wyłączenia lub ustania wspólności majątkowej nie odnoszą się do zobowiązań powstałych przed dniem zawarcia umowy majątkowej, zniesienia wspólności prawomocnym orzeczeniem sądu, ustania wspólności w razie ubezwłasnowolnienia małżonka albo uprawomocnienia się orzeczenia o separacji.

Konsekwencja jest jednoznaczna. Jeżeli zaległość składkowa powstała przed ustanowieniem rozdzielności, egzekucja może być nadal kierowana do tych składników, które tworzyły majątek wspólny przed zawarciem umowy. Nie ma przy tym znaczenia, że decyzja ZUS została wydana później ani że tytuł wykonawczy wystawiono po dacie intercyzy. Potwierdził to między innymi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z 28 listopada 2018 r. (I SA/Lu 581/18).

Intercyza zawarta w reakcji na pierwsze pismo z ZUS jest więc rozwiązaniem spóźnionym. Chroni przed zaległościami, które dopiero powstaną, ale nie cofa skutków w czasie.

Jest natomiast jedna dobra wiadomość, o której mało kto wie. W stosunkach z organami podatkowymi i ZUS nie obowiązuje wymóg powiadomienia o zawarciu umowy majątkowej. W relacjach cywilnoprawnych art. 47 indeks 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przewiduje, że małżonek może powoływać się względem innych osób na umowę majątkową tylko wtedy, gdy jej zawarcie i rodzaj były tym osobom wiadome. W odniesieniu do art. 29 § 2 Ordynacji podatkowej sądy przyjmowały, że przepis nie stawia takiego dodatkowego warunku. Rozdzielność działa więc wobec ZUS niezależnie od tego, czy organ został o niej poinformowany.

To oczywiście nie zwalnia z praktycznej rozwagi: w toku egzekucji i tak trzeba będzie przedstawić akt notarialny, żeby wykazać datę ustanowienia rozdzielności.

Kiedy rozdzielność majątkowa nie pomoże?

Istnieje druga podstawa odpowiedzialności, która działa niezależnie od ustroju majątkowego i o której rzadko się pamięta przy planowaniu intercyzy.

Art. 111 Ordynacji podatkowej przewiduje, że członek rodziny podatnika odpowiada całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem prowadzącym działalność gospodarczą za zaległości wynikające z tej działalności i powstałe w okresie, w którym stale współdziałał z podatnikiem przy jej wykonywaniu, osiągając korzyści z prowadzonej działalności.

Trzy elementy tej konstrukcji zmieniają obraz zasadniczo w porównaniu z art. 29.

Po pierwsze, odpowiedzialność obejmuje cały majątek członka rodziny, także jego majątek osobisty, a nie tylko majątek wspólny.

Po drugie, przepis stosuje się również do małżonków, którzy zawarli umowę o ograniczeniu lub wyłączeniu wspólności majątkowej, do małżonków, których wspólność została zniesiona przez sąd, oraz do małżonków pozostających w separacji. Intercyza nie jest tu żadną zaporą.

Po trzecie, krąg osób jest szerszy niż małżonek i obejmuje między innymi zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, małżonków zstępnych oraz osobę pozostającą w faktycznym pożyciu.

Są jednak ograniczenia, które w praktyce często przesądzają o wyniku sprawy.

Element Art. 29 Ordynacji podatkowej Art. 111 Ordynacji podatkowej
Kogo dotyczy małżonek pozostający we wspólności członek rodziny stale współdziałający przy działalności
Jaki majątek wyłącznie majątek wspólny cały majątek, także osobisty
Czy potrzebna decyzja nie, odpowiedzialność z mocy prawa tak, decyzja o odpowiedzialności osoby trzeciej
Limit kwotowy brak do wysokości uzyskanych korzyści
Czy intercyza wyłącza tak, dla zobowiązań powstałych po jej zawarciu nie
Co musi wykazać organ istnienie wspólności i zaległości stałe współdziałanie i osiąganie korzyści

Odpowiedzialność z art. 111 wymaga wydania decyzji, a więc małżonek jest stroną postępowania i ma prawo do obrony. Jest też ograniczona do wysokości uzyskanych korzyści, co przy skromnym udziale w firmie potrafi znacząco zmniejszyć kwotę. Przewidziano również wyłączenie dla osób, wobec których na podatniku ciążył obowiązek alimentacyjny, w zakresie wynikającym z tego obowiązku.

Kluczowe pojęcie to „stałe współdziałanie”. Nie chodzi o pomoc okazjonalną ani o samo wspólne zamieszkiwanie. Organ musi wykazać, że współdziałanie miało charakter trwały i regularny oraz że członek rodziny czerpał z działalności korzyści wykraczające poza zwykłe utrzymanie rodziny. To realny próg dowodowy i wiele postępowań na nim się zatrzymuje.

Skąd biorą się zaległości przy małżonku w firmie?

Osobny wątek, który generuje znaczącą część długów składkowych w firmach rodzinnych. Małżonek pomagający w działalności ma w systemie ubezpieczeń społecznych własny status: osoby współpracującej.

Za osobę współpracującą uważa się małżonka, dzieci własne i przysposobione, dzieci drugiego małżonka, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym z osobą prowadzącą działalność i współpracują przy jej wykonywaniu.

Skutek jest kosztowny. Za osobę współpracującą opłaca się składki od podstawy odpowiadającej 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, czyli w 2026 roku od 5652 zł. Nie przysługują tu ani ulga na start, ani preferencyjne składki, ani Mały ZUS Plus. Pełne składki społeczne wynoszą 1926,76 zł miesięcznie, do tego dochodzi składka zdrowotna.

Typowy scenariusz powstania zaległości wygląda tak: małżonek przez lata pomaga w firmie bez formalnego zgłoszenia, bo „przecież to rodzinna działalność”. Kontrola ZUS ustala, że współpraca miała charakter stały, i wydaje decyzję obejmującą składki za kilka lat wstecz, wraz z odsetkami. Kwoty rzędu stu kilkudziesięciu tysięcy złotych nie są w takich sprawach niczym nadzwyczajnym.

Warto znać rozróżnienie, które bywa ratunkiem. Współpraca musi mieć charakter stały i istotny dla funkcjonowania firmy. Sporadyczna pomoc, odebranie telefonu, zawiezienie dokumentów do księgowej nie tworzy statusu osoby współpracującej. Orzecznictwo wskazuje na kryteria takie jak regularność, znaczący wymiar czasu i wpływ na wynik działalności.

Alternatywą bywa zatrudnienie małżonka na umowę o pracę, co jednak nie zmienia kwalifikacji: małżonek zatrudniony u współmałżonka prowadzącego działalność i pozostający z nim we wspólnym gospodarstwie domowym jest dla celów ubezpieczeń traktowany jako osoba współpracująca, a nie pracownik. To jedna z najczęściej mylonych konstrukcji.

Co się dzieje przy rozwodzie i podziale majątku?

Rozwód nie umarza zaległości ani nie cofa odpowiedzialności za okres, w którym trwała wspólność.

Prawomocne orzeczenie rozwodu powoduje ustanie wspólności majątkowej, ale zgodnie z art. 29 § 2 Ordynacji podatkowej skutki tego ustania nie odnoszą się do zobowiązań powstałych wcześniej. Egzekucja może więc być prowadzona ze składników, które tworzyły majątek wspólny przed rozwodem.

Po podziale majątku sytuacja się komplikuje, bo dawny majątek wspólny przestaje istnieć, a jego składniki trafiają do majątków osobistych byłych małżonków. Organ egzekucyjny musi wtedy ustalić wartość udziału przypadającego dłużnikowi. Przy braku umowy o podział albo wyroku sądowego organ czyni własne ustalenia, przy czym chodzi o rzeczywistą wartość udziału, a nie o cenę zakupu poszczególnych przedmiotów.

Praktyczna rada dla osoby rozwodzącej się z zadłużonym małżonkiem: warto zadbać o dokumentację podziału majątku i o jasne wskazanie, które składniki przypadają której stronie. Brak takiego dokumentu pozostawia organowi swobodę szacowania, a szacunki bywają dla drugiej strony niekorzystne.

Osobna kwestia to separacja. Uprawomocnienie się orzeczenia o separacji powoduje ustanie wspólności majątkowej i ma takie same skutki czasowe jak rozwód. Nie wyłącza natomiast odpowiedzialności z art. 111, jeśli występowało stałe współdziałanie przy działalności.

Co po śmierci zadłużonego małżonka?

Tu wchodzimy w prawo spadkowe i mechanizm zmienia się całkowicie, bo odpowiedzialność przestaje wynikać z małżeństwa, a zaczyna z dziedziczenia.

Zaległości składkowe wchodzą do długów spadkowych. Spadkobiercy odpowiadają za nie na zasadach ogólnych, a kluczowe znaczenie ma sposób przyjęcia spadku. Przy przyjęciu wprost odpowiedzialność jest nieograniczona. Przy przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza ogranicza się do wartości stanu czynnego spadku. Przy odrzuceniu spadku odpowiedzialności nie ma w ogóle.

Od 2015 roku obowiązuje zasada, że brak oświadczenia w terminie sześciu miesięcy od dowiedzenia się o tytule powołania oznacza przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. To znacząco zmniejszyło ryzyko, ale nie usunęło go całkowicie, bo wartość spadku bywa sporna.

Warto pamiętać, że wdowa albo wdowiec dziedziczy nie tylko długi, ale też swoją część majątku wspólnego, która nie wchodzi do spadku. Z chwilą śmierci wspólność ustaje, połowa majątku wspólnego przypada żyjącemu małżonkowi, a druga połowa wchodzi do masy spadkowej. Ta pierwsza połowa nie odpowiada za długi spadkowe.

Orzeczenie o odpowiedzialności spadkobierców wymaga wydania decyzji przez ZUS, więc spadkobierca jest stroną postępowania i może kwestionować zarówno istnienie zaległości, jak i zakres odpowiedzialności.

Jak małżonek może się bronić w toku egzekucji?

Środki obrony są ograniczone, ale istnieją i warto z nich korzystać szybko.

Podstawowym jest żądanie wyłączenia spod egzekucji składników należących do majątku osobistego. Wniosek kieruje się do organu egzekucyjnego i wymaga wykazania, że dana rzecz albo prawo nie należy do majątku wspólnego. Dowodem bywa akt notarialny darowizny, postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, umowa sprzedaży sprzed ślubu.

Drugim jest wykazanie daty powstania zaległości w zestawieniu z datą ustanowienia rozdzielności albo datą zawarcia małżeństwa. Jeśli zobowiązanie powstało przed ślubem albo po ustanowieniu rozdzielności, majątek wspólny nie odpowiada.

Trzecim, przy zajęciu rachunku, jest zadbanie o prawidłowe stosowanie kwoty wolnej oraz o wyłączenie wpływów chronionych ustawowo, takich jak świadczenia rodzinne, świadczenie wychowawcze czy alimenty. Bank nie zawsze rozpoznaje pochodzenie środków samodzielnie i warto złożyć oświadczenie wraz z dowodami.

W postępowaniu z art. 111 obrona jest szersza, bo małżonek jest stroną. Można kwestionować sam fakt stałego współdziałania, jego zakres, a przede wszystkim wysokość osiągniętych korzyści, która wyznacza górną granicę odpowiedzialności.

Podsumowanie

Cała konstrukcja opiera się na jednej dacie: kiedy powstała zaległość w stosunku do tego, kiedy istniała wspólność majątkowa. Zobowiązania powstałe w czasie trwania wspólności obciążają majątek wspólny, niezależnie od tego, kto je zaciągnął i kto o nich wiedział. Zobowiązania sprzed ślubu i po ustanowieniu rozdzielności już nie.

Intercyza działa, ale tylko na przyszłość. Podpisana po powstaniu zaległości jest bezużyteczna wobec tych zaległości i bywa dodatkowo oceniana jako działanie zmierzające do udaremnienia egzekucji. Sensowny moment na jej zawarcie to start działalności gospodarczej, a nie pierwsze pismo z ZUS.

Osobne ryzyko, którego rozdzielność nie neutralizuje, dotyczy sytuacji, w której małżonek faktycznie współpracuje przy prowadzeniu firmy. Wtedy w grę wchodzi art. 111 Ordynacji podatkowej z odpowiedzialnością całym majątkiem oraz, niezależnie od tego, obowiązek zgłoszenia jako osoba współpracująca z pełnymi składkami. Z obu tych rzeczy wynika ta sama rada: status małżonka w firmie warto uregulować formalnie, zanim zrobi to za nas kontrola. Sprawy majątkowe w małżeństwie przy zadłużeniu wobec ZUS bywają skomplikowane, więc przy większych kwotach warto skonsultować sytuację z prawnikiem, zanim podejmie się jakiekolwiek kroki.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na kwestie pojawiające się przy zaległościach składkowych w małżeństwie. Dotyczą sytuacji granicznych, w których zasada ogólna wymaga doprecyzowania.

Czy ZUS może zająć wynagrodzenie małżonka, który nie ma długów?

Tak, jeżeli małżonkowie pozostają we wspólności majątkowej, a zaległość powstała w czasie jej trwania. Wynagrodzenie za pracę należy do majątku wspólnego, więc podlega egzekucji za zobowiązania współmałżonka. Obowiązują przy tym ogólne kwoty wolne od potrąceń.

Czy partner w związku nieformalnym odpowiada za długi w ZUS?

Nie na podstawie art. 29 Ordynacji podatkowej, bo ten przepis dotyczy wyłącznie małżonków i wspólności majątkowej. Może natomiast odpowiadać na podstawie art. 111, jako osoba pozostająca w faktycznym pożyciu, jeśli stale współdziałała przy prowadzeniu działalności i osiągała z niej korzyści.

Czy sądowe zniesienie wspólności działa wstecz?

Sąd może ustanowić rozdzielność majątkową z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa, w wyjątkowych wypadkach, zwłaszcza gdy małżonkowie żyli w rozłączeniu. W relacji z ZUS liczy się jednak data wskazana w prawomocnym orzeczeniu, a organ może badać, czy powództwo nie zmierzało wyłącznie do uniknięcia egzekucji.

Czy małżonek musi być zgłoszony do ZUS, jeśli pomaga w firmie kilka godzin w tygodniu?

Nie każda pomoc tworzy status osoby współpracującej. Liczy się, czy współpraca ma charakter stały, jest istotna dla funkcjonowania firmy i zajmuje znaczący wymiar czasu. Sporadyczne czynności pomocnicze co do zasady obowiązku zgłoszenia nie rodzą, ale granica bywa przedmiotem sporu z ZUS.

Czy można wystąpić o umorzenie długu ZUS w imieniu małżonka?

Wniosek o ulgę w spłacie składa dłużnik albo jego pełnomocnik. Małżonek niebędący dłużnikiem nie ma własnej legitymacji do złożenia takiego wniosku, ale może występować jako pełnomocnik. Warto przy tym pamiętać, że sytuacja majątkowa i rodzinna całego gospodarstwa domowego jest brana pod uwagę przy ocenie wniosku.

Czy nowy małżonek odpowiada za długi ZUS sprzed ślubu?

Nie. Majątek wspólny powstaje dopiero z chwilą zawarcia małżeństwa i odpowiada wyłącznie za zobowiązania powstałe w czasie jego trwania. Zaległości sprzed ślubu mogą być egzekwowane z majątku osobistego dłużnika, a po ślubie także z jego wynagrodzenia, które wprawdzie wchodzi do majątku wspólnego, ale w tym zakresie sytuacja bywa sporna i warto ją zweryfikować indywidualnie.

5/5 - (1 vote)