Pytanie, które słyszy chyba każda księgowa obsługująca młode mamy, brzmi mniej więcej tak: „urodziłam, dostaję zasiłek z ZUS, a teraz chcę odpalić własny sklep internetowy, tylko czy mi tego nie zabiorą?”. Odpowiedź jest krótka i przyjemna, można. Problem w tym, że pod tym prostym „można” kryje się kilka bardzo różnych sytuacji, które ludzie wrzucają do jednego worka pod hasłem „urlop macierzyński”, a które pod względem składek ZUS działają zupełnie inaczej. Inaczej wygląda to, gdy zakładasz firmę, będąc na etacie i pobierając zasiłek z pracy. Inaczej, gdy firmę prowadziłaś już wcześniej i to ona jest źródłem twojego zasiłku. I jeszcze inaczej, gdy myślisz o „wychowawczym”. Zanim więc podejmiesz decyzję, warto rozdzielić te scenariusze, bo różnica między nimi bywa liczona w tysiącach złotych rocznie.

Czy w ogóle wolno prowadzić firmę, pobierając zasiłek macierzyński?

Zacznijmy od sedna, bo to pytanie wraca najczęściej. Tak, przepisy pozwalają jednocześnie pobierać zasiłek macierzyński i prowadzić działalność gospodarczą. Nie ma znaczenia, czy firma powstała przed porodem, czy dopiero teraz przyszedł ci pomysł na biznes. Nie ma też górnego limitu przychodów, po przekroczeniu którego ZUS odbiera zasiłek. Świadczenie należy ci się za sam fakt urodzenia dziecka w okresie podlegania ubezpieczeniu, a nie za to, że siedzisz w domu i nic nie robisz.

Warto od razu wyprostować jedno pojęcie, bo mylą je nawet urzędy w potocznych rozmowach. Osoba prowadząca działalność gospodarczą formalnie nie ma „urlopu macierzyńskiego”. Urlop to instytucja z Kodeksu pracy, przysługuje pracownikom zatrudnionym na umowę o pracę. Przedsiębiorca dostaje coś innego, świadczenie pieniężne, czyli zasiłek macierzyński wypłacany przez ZUS za okres, który u etatowca odpowiadałby urlopowi macierzyńskiemu i rodzicielskiemu. Długość tego okresu jest identyczna jak u pracownika: 20 tygodni (140 dni) przy jednym dziecku, więcej przy ciąży mnogiej, plus 41 tygodni okresu odpowiadającego urlopowi rodzicielskiemu przy jednym dziecku. Potocznie mówi się o „rocznym macierzyńskim”, choć w rzeczywistości chodzi o sumę dwóch świadczeń.

Ta pozornie kosmetyczna różnica ma realne konsekwencje. Skoro nie ma urlopu w rozumieniu Kodeksu pracy, to nie ma też przepisu, który zabraniałby ci w tym czasie pracować we własnej firmie. Możesz wystawiać faktury, obsługiwać klientów, prowadzić sprzedaż. ZUS wypłaca zasiłek niezależnie od tego, czy dziennie pracujesz nad biznesem godzinę, czy osiem. Kluczowe jest jednak coś innego, komu i za co płacisz składki. I tu zaczynają się schody, bo odpowiedź zależy od tego, skąd bierze się twój zasiłek.

Etat i firma jednocześnie, czyli najbardziej opłacalny wariant

To scenariusz, który dla wielu kobiet okazuje się finansowym samograjem, choć rzadko ktoś tłumaczy dlaczego. Wyobraź sobie, że pracujesz na umowę o pracę, urodziłaś dziecko, przeszłaś na zasiłek macierzyński płacony przez pracodawcę (a właściwie przez ZUS z tytułu etatu) i w tym czasie zakładasz własną działalność. Powstaje wtedy tak zwany zbieg tytułów do ubezpieczeń. Masz dwa źródła, z których teoretycznie mógłby wynikać obowiązek składkowy: pobieranie zasiłku macierzyńskiego oraz prowadzenie firmy.

Prawo rozstrzyga ten spór na twoją korzyść. Zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych osoba pobierająca zasiłek macierzyński podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym właśnie z tytułu tego zasiłku. To on „wygrywa” i staje się tytułem obowiązkowym, a działalność schodzi do roli tytułu dodatkowego. W praktyce oznacza to, że ze swojej nowej firmy nie płacisz składek społecznych. Ani emerytalnej, ani rentowej, ani wypadkowej, ani chorobowej. Zostaje jedynie składka zdrowotna, liczona od dochodu według wybranej formy opodatkowania.

Skala oszczędności bywa niebagatelna. W 2026 roku pełne składki społeczne przy „dużym ZUS-ie” to około 1926,76 zł miesięcznie (stan na lipiec 2026). Osoba na zbiegu tytułów tej kwoty po prostu nie płaci, dopóki trwa pobieranie zasiłku. Dla startującego biznesu, który w pierwszych miesiącach zwykle przynosi mizerne przychody albo wręcz stratę, brak tego stałego obciążenia potrafi zadecydować o tym, czy firma przetrwa pierwszy rok. To realna poduszka, nie sztuczka księgowa.

Jest jednak druga strona, o której mówi się rzadziej. Skoro z firmy nie opłacasz składki chorobowej, to z działalności nie zbudujesz drugiego zasiłku ani prawa do świadczeń chorobowych. Prawo do zasiłku macierzyńskiego i tak masz z etatu, więc niczego nie tracisz, ale nie licz na to, że „przy okazji” dorobisz sobie drugie świadczenie z ZUS. Sąd Najwyższy przesądził już, że podleganie obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu z etatu wyklucza jednoczesne dobrowolne ubezpieczenie chorobowe z działalności i pobieranie z tego tytułu drugiego zasiłku macierzyńskiego. Innymi słowy, dwóch macierzyńskich naraz w tej konfiguracji nie będzie.

Firma jako źródło zasiłku, czyli sytuacja przedsiębiorczej mamy

Zupełnie inaczej wygląda to u kobiety, która nie ma etatu, tylko prowadzi jednoosobową działalność i to z niej nabyła prawo do zasiłku macierzyńskiego. Żeby w ogóle mieć do niego prawo, musiała wcześniej przystąpić do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego i opłacać składkę chorobową. Dla przedsiębiorcy chorobowe nigdy nie jest obowiązkowe, więc kobiety, które go nie płaciły przed porodem, zasiłku macierzyńskiego nie dostaną. To jeden z najboleśniejszych błędów, jakie widuje się w praktyce, ktoś oszczędzał kilkadziesiąt złotych miesięcznie na dobrowolnej składce, a potem stracił kilkanaście tysięcy złotych zasiłku.

Załóżmy jednak, że składkę chorobową opłacałaś i zasiłek ci przyznano. Co dzieje się ze składkami w trakcie jego pobierania? Za okres pobierania zasiłku macierzyńskiego składki społeczne finansuje za ciebie budżet państwa. Sama nie musisz ich opłacać z działalności. Zostaje, podobnie jak przy etacie, składka zdrowotna. I tu pojawia się przyjemna furtka, o której mało kto wie.

Jeżeli twój zasiłek macierzyński miesięcznie nie przekracza kwoty świadczenia rodzicielskiego, czyli 1000 zł, jesteś zwolniona z opłacania składki zdrowotnej z działalności. Na deklaracji ZUS DRA wykazujesz wtedy podstawę, ale sama składka wynosi 0 zł. Co ważne, brak obowiązku jej płacenia nie oznacza utraty prawa do leczenia, nadal podlegasz ubezpieczeniu zdrowotnemu i korzystasz z publicznej opieki. Dotyczy to zwykle kobiet, które opłacały niski ZUS i mają podwyższony zasiłek do gwarantowanych 1000 zł. Jeśli zasiłek jest wyższy niż 1000 zł, zwolnienie nie przysługuje i składkę zdrowotną płacisz normalnie.

Jeżeli po urodzeniu chcesz aktywnie prowadzić biznes i zależy ci na budowaniu wyższej emerytury, możesz na własny wniosek przystąpić do dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnego i rentowych z działalności. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami, w tym ze składką wypadkową, więc to decyzja, którą warto policzyć na kalkulatorze, a nie podejmować odruchowo.

Poniższa tabela porządkuje te dwa najczęstsze warianty, bo to właśnie ich mylenie prowadzi do największych nieporozumień.

Sytuacja Skąd zasiłek macierzyński Składki społeczne z firmy Składka zdrowotna z firmy
Etat + nowo założona firma Z umowy o pracę Nie płacisz (zbieg tytułów) Płacisz od dochodu, chyba że zasiłek ≤ 1000 zł
Tylko firma (opłacane chorobowe) Z działalności Finansuje budżet państwa Płacisz, chyba że zasiłek ≤ 1000 zł (wtedy 0 zł)
Firma bez opłacanego chorobowego Zasiłek nie przysługuje Zależnie od statusu Zależnie od statusu

Ile faktycznie kosztuje ZUS, gdy zasiłek się skończy?

Okres zasiłkowy jest komfortowy, ale ma swój koniec. Gdy przestaniesz pobierać zasiłek, znika też ochrona przed składkami społecznymi. Wtedy pełen ZUS z działalności wraca, o ile nie przysługuje ci żadna ulga. I tu tkwi pułapka, o której warto wiedzieć wcześniej, a nie w miesiącu, w którym przychodzi pierwsza wysoka deklaracja.

Ulgi dla nowych przedsiębiorców, czyli ulga na start (6 miesięcy) oraz preferencyjny ZUS (24 miesiące), liczą się w pełnych miesiącach kalendarzowych i biegną niezależnie od tego, że akurat jesteś chroniona zbiegiem tytułów. Innymi słowy, jeśli założysz firmę w trakcie pobierania zasiłku z etatu, zegar ulgi tyka, choć w tym momencie i tak nie płacisz społecznych. Może się okazać, że twoja ulga na start „wypali się” w okresie, w którym była zupełnie nieprzydatna, bo składek i tak nie płaciłaś. To argument za tym, by moment startu działalności przemyśleć, a nie zakładać firmy pierwszego dnia miesiąca odruchowo.

Dla porządku zestawmy aktualne kwoty składek na 2026 rok (stan na lipiec 2026), bo to one decydują o tym, co czeka cię po zasiłku.

Wariant składkowy Podstawa Składki społeczne (mies.) Składka zdrowotna (mies., min.)
Ulga na start brak społecznych 0 zł 432,54 zł
Preferencyjny ZUS 1441,80 zł ok. 456,18 zł 432,54 zł
Duży ZUS 5652,60 zł ok. 1926,76 zł 432,54 zł (min.)

Składka zdrowotna to osobna historia. Od 2026 roku jej minimum liczone jest ponownie od 100% minimalnego wynagrodzenia, czyli od 4806 zł, co daje co najmniej 432,54 zł miesięcznie przy skali, liniowym i karcie (za styczeń 2026 obowiązywała jeszcze niższa kwota 314,96 zł, wynikająca ze starych zasad przejściowych). Płacisz ją niezależnie od tego, czy firma zarabia, czy przynosi stratę. Warto mieć to w głowie, planując budżet na miesiąc po zakończeniu zasiłku.

Kiedy trzeba zawiesić firmę? Rzecz o „wychowawczym”

Tu popełnia się chyba najwięcej błędów, bo intuicja podpowiada, że skoro macierzyński i wychowawczy to „to samo”, to i zasady będą podobne. Nie są. Urlop wychowawczy to instytucja z Kodeksu pracy, przysługuje pracownikom. Przedsiębiorca klasycznego urlopu wychowawczego nie ma. Ma za to możliwość zawieszenia działalności w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem, i to jest zupełnie inny mechanizm.

Jeśli jesteś przedsiębiorczynią i chcesz skorzystać z odpowiednika „wychowawczego”, musisz zawiesić działalność w CEIDG, wskazując we wniosku, że zawieszenie następuje w celu opieki nad dzieckiem. Dopiero wtedy budżet państwa przejmuje za ciebie składki emerytalne i rentowe, a przy braku innego tytułu również zdrowotną. Warunkiem pełnego finansowania jest co do zasady co najmniej 6-miesięczny okres wcześniejszego podlegania ubezpieczeniom bezpośrednio przed opieką (do tego okresu wlicza się czas pobierania zasiłku macierzyńskiego). Uwaga na konsekwencję zawieszenia, w tym czasie nie możesz normalnie prowadzić firmy ani osiągać bieżących przychodów, dopuszczalne są jedynie czynności zachowawcze. To realny hamulec, jeśli twój plan zakładał dalsze zarabianie.

Sytuacja komplikuje się, gdy masz jednocześnie etat i firmę. Jeśli jesteś na urlopie wychowawczym z tytułu umowy o pracę, a równolegle prowadzisz niezawieszoną działalność, powstaje zbieg tytułów, w którym firma staje się tytułem obowiązkowym i musisz z niej płacić składki ZUS (przy spełnieniu warunków, choćby preferencyjne). Sam urlop wychowawczy z etatu nie zwalnia cię wtedy z ZUS-u od działalności. To kluczowa różnica względem macierzyńskiego, przy którym zbieg działa na twoją korzyść, a przy wychowawczym potrafi zadziałać przeciwko tobie.

Firma w tej samej branży co pracodawca, czyli o czym pamiętać przy etacie

Osobny wątek dotyczy kobiet zakładających działalność, będąc formalnie zatrudnionymi (na macierzyńskim z etatu). Co do zasady nie masz obowiązku informować pracodawcy o założeniu firmy w czasie pobierania zasiłku. Są jednak dwa wyjątki, które warto sprawdzić, zanim zarejestrujesz działalność.

Pierwszy to umowa o zakazie konkurencji. Jeśli podpisałaś taką klauzulę, a twoja firma miałaby działać w tej samej branży co pracodawca, możesz naruszyć zobowiązanie i narazić się na odpowiedzialność. Drugi to zapisy w umowie o pracę wymagające zgody pracodawcy na dodatkową działalność zarobkową, co bywa spotykane zwłaszcza w większych organizacjach. Sama rejestracja firmy w innej branży niż pracodawca zwykle nie rodzi problemu, ale przeczytanie własnej umowy przed startem to pięć minut, które oszczędzają miesiące nerwów.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym księgowi przypominają niechętnie, bo brzmi nieprzyjemnie. Preferencyjnego ZUS-u nie zastosujesz, jeśli działalność miałaby być świadczona na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy, u którego wykonywałaś podobne czynności. To częsty scenariusz, ktoś na macierzyńskim „przechodzi” z etatu na fakturę dla tej samej firmy i traci prawo do ulgi, a czasem ryzykuje, że ZUS uzna to za ukryty stosunek pracy.

Przykład praktyczny: sklep internetowy Anny kontra „firma na papierze”

Anna pracuje na etacie w dużej firmie, zarabia 8000 zł brutto i w marcu 2026 roku urodziła dziecko. Przeszła na roczny okres zasiłkowy (macierzyński plus rodzicielski), pobierając zasiłek w wysokości 81,5% podstawy. W lipcu 2026 roku odpaliła mały sklep internetowy z odzieżą dziecięcą, coś, o czym marzyła od dawna. Ze względu na zbieg tytułów zgłosiła do ZUS tylko ubezpieczenie zdrowotne (druk ZZA) i od dochodu ze sklepu płaci wyłącznie 9% składki zdrowotnej, bo wybrała skalę podatkową. Społecznych z firmy nie płaci ani złotówki, bo chroni ją zasiłek z etatu. W pierwszych, chudych miesiącach oszczędza w ten sposób grubo ponad tysiąc złotych miesięcznie, dokładnie wtedy, gdy sklep dopiero się rozkręca i każda złotówka jest na wagę złota. To modelowy przykład sensownego wykorzystania przepisów.

Teraz druga wersja tej samej historii, tyle że gorsza. Wyobraźmy sobie Anię, która firmy realnie nie prowadzi, tylko rejestruje ją „na papierze”, żeby generować koszty. Kupuje drogi laptop, bierze w leasing samochód wyższej klasy, opłaca abonamenty, odlicza VAT i podatek, a sklep nie ma ani jednej sprzedaży przez wiele miesięcy. Na papierze same straty i wnioski o zwrot VAT. W 2026 roku analityka Krajowej Administracji Skarbowej wyłapuje takie anomalie z dużą precyzją, a firma bez przychodów, generująca wyłącznie koszty w okresie pełnej opieki nad dzieckiem, to jeden z klasycznych sygnałów do kontroli krzyżowej. Wniosek dla czytelniczki jest prosty: przepisy premiują realny biznes, nie pozorowaną działalność stworzoną wyłącznie po to, by odliczać zakupy.

Podsumowanie, czyli jak nie pogubić się we własnej sytuacji

Cała trudność tego tematu bierze się z tego, że jedno hasło opisuje kilka mechanizmów. Jeśli masz etat i zakładasz firmę na macierzyńskim, zbieg tytułów działa na twoją korzyść, z działalności płacisz zwykle tylko zdrowotną, a społecznych nie ruszasz. Jeśli firma jest twoim jedynym źródłem i to z niej masz zasiłek, społeczne finansuje budżet, a zdrowotną płacisz, chyba że zasiłek nie przekracza 1000 zł. Jeśli myślisz o „wychowawczym”, przygotuj się na zawieszenie działalności i rezygnację z bieżących przychodów, bo bez tego państwo składek za ciebie nie przejmie.

Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź trzy rzeczy: skąd realnie pochodzi twój zasiłek, jak wysoki jest w relacji do progu 1000 zł oraz kiedy skończy się okres zasiłkowy i wróci pełen ZUS. Te trzy odpowiedzi rozstrzygają większość wątpliwości. A jeśli w grę wchodzą złożone okoliczności, na przykład kilka tytułów naraz albo działalność na rzecz byłego pracodawcy, warto zapytać księgowego lub ZUS o interpretację. Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej porady, bo diabeł, jak zwykle w ZUS, tkwi w szczegółach.

Najczęściej zadawane pytania:

Poniżej zebrane zostały krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które pojawiają się przy okazji łączenia macierzyństwa z prowadzeniem firmy. Każda z nich dotyczy wątku, który w indywidualnej sytuacji potrafi zaważyć na decyzji.

Czy założenie firmy na urlopie macierzyńskim zabierze mi zasiłek z ZUS?

Nie. Prawo do zasiłku macierzyńskiego wynika z faktu urodzenia dziecka w okresie ubezpieczenia, a nie z tego, że nie pracujesz. Możesz założyć działalność i pobierać zasiłek jednocześnie, bez górnego limitu przychodów z firmy.

Muszę powiadomić pracodawcę, że zakładam działalność w czasie macierzyńskiego?

Co do zasady nie masz takiego obowiązku. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy wiąże cię umowa o zakazie konkurencji albo umowa o pracę wymaga zgody pracodawcy na dodatkową działalność. Warto sprawdzić własne dokumenty przed rejestracją firmy.

Kiedy nie zapłacę składki zdrowotnej z działalności podczas zasiłku?

Gdy twój zasiłek macierzyński miesięcznie nie przekracza 1000 zł, czyli kwoty świadczenia rodzicielskiego. Na deklaracji ZUS DRA wykazujesz wtedy podstawę, ale sama składka zdrowotna wynosi 0 zł, przy zachowaniu prawa do leczenia.

Czy prowadząc firmę na macierzyńskim, dorobię sobie drugi zasiłek?

Jeśli zasiłek masz z etatu, to nie. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu z umowy o pracę wyklucza jednoczesne dobrowolne chorobowe z działalności i drugi zasiłek macierzyński z tego tytułu.

Czy przedsiębiorca może pójść na urlop wychowawczy?

Nie w rozumieniu Kodeksu pracy. Może za to zawiesić działalność w celu osobistej opieki nad dzieckiem, wtedy budżet państwa przejmuje składki emerytalne i rentowe. W okresie zawieszenia nie wolno jednak normalnie prowadzić firmy i osiągać bieżących przychodów.

Czy mogę wystawiać faktury dla byłego pracodawcy po powrocie z macierzyńskiego?

Możesz, ale stracisz prawo do preferencyjnego ZUS-u, jeśli świadczysz na jego rzecz czynności pokrywające się z tym, co robiłaś na etacie. W skrajnych przypadkach ZUS może też potraktować taką współpracę jako ukryty stosunek pracy.

Kiedy zacznę płacić pełen ZUS z firmy?

W miesiącu, w którym przestaniesz pobierać zasiłek macierzyński, o ile nie przysługuje ci ulga na start ani preferencyjny ZUS. Uwaga, okresy tych ulg biegną także w trakcie ochrony zbiegiem tytułów, więc mogą się wyczerpać, zanim faktycznie z nich skorzystasz.

5/5 - (1 vote)