Odpowiedź brzmi: u większości przedsiębiorców nie obniża, a u części obniża, tylko nieznacznie i w sposób, który da się policzyć co do złotówki. Cała różnica sprowadza się do jednego pytania: czy płacisz składki od najniższej obowiązującej cię podstawy, czy od podwyższonej. Jeśli od najniższej, budżet państwa wpłaci na twoje konto dokładnie tyle, ile wpłaciłbyś sam, i miesiąc zwolnienia będzie emerytalnie neutralny. Jeśli deklarujesz wyższą podstawę, żeby zbudować sobie sensowniejszą emeryturę, ten jeden miesiąc zostanie zapisany po stawce minimalnej, a różnicy nie da się dopłacić. Do tego dochodzi skutek podatkowy, o którym prawie nikt nie mówi, a który potrafi zjeść część oszczędności.
Co dokładnie obejmuje zwolnienie i kto za nie płaci?
Wakacje składkowe działają od listopada 2024 roku i pozwalają raz w roku kalendarzowym nie opłacać własnych składek na ubezpieczenia społeczne za jeden samodzielnie wybrany miesiąc. Skala jest już duża: od wprowadzenia ulgi do ZUS wpłynęło ponad 3,28 mln wniosków, a wartość udzielonych zwolnień przekroczyła 4,2 mld zł.
Zwolnienie obejmuje składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe, dobrowolne ubezpieczenie chorobowe oraz wpłaty na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy. Nie obejmuje składki zdrowotnej i nie obejmuje składek opłacanych za pracowników ani zleceniobiorców. To rozróżnienie bywa źródłem najczęstszego błędu: przedsiębiorca uznaje, że w danym miesiącu nie płaci nic, nie przelewa składki zdrowotnej i wpada w zaległość z odsetkami.
Kluczowe dla emerytury jest to, kto pokrywa zwolnione składki. Finansuje je budżet państwa. To nie jest odroczenie ani pożyczka, nie ma harmonogramu spłaty, nie ma niczego do nadrobienia w kolejnych miesiącach. Składki trafiają na indywidualne konto w ZUS tak samo, jakby zostały opłacone przez przedsiębiorcę.
Wynikają z tego trzy rzeczy, które ZUS komunikuje wprost: składki wliczają się do przyszłej emerytury lub renty, zachowane zostają uprawnienia do świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a w miesiącu objętym zwolnieniem można normalnie prowadzić działalność bez konieczności jej zawieszania.
Ile realnie oszczędza przedsiębiorca w 2026 roku?
Kwota zależy od tego, jaka podstawa wymiaru obowiązuje daną osobę, bo budżet finansuje składki od najniższej podstawy właściwej dla jej sytuacji.
Przy pełnych składkach, liczonych od 60 procent prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, podstawa w 2026 roku wynosi 5652 zł. Składki wyglądają wtedy następująco.
| Składka | Stawka | Kwota miesięcznie w 2026 roku |
|---|---|---|
| Emerytalna | 19,52% | 1103,27 zł |
| Rentowe | 8,00% | 452,16 zł |
| Wypadkowa | 1,67% | 94,39 zł |
| Chorobowa (dobrowolna) | 2,45% | 138,47 zł |
| Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy | 2,45% | 138,47 zł |
| Razem objęte zwolnieniem | 1926,76 zł | |
| Składka zdrowotna (nieobjęta zwolnieniem) | od 432,54 zł |
Realna oszczędność to więc niecałe dwa tysiące złotych, przy czym składkę zdrowotną i tak trzeba zapłacić.
Przedsiębiorcy korzystający z preferencyjnych składek albo z małego ZUS plus zaoszczędzą odpowiednio mniej, bo ich podstawa jest niższa. Przy składkach preferencyjnych, liczonych od 30 procent minimalnego wynagrodzenia wynoszącego w 2026 roku 4806 zł, oszczędność wynosi kilkaset złotych. To rozwiązanie jest zatem najbardziej opłacalne dla firm płacących pełny ZUS.
Kiedy miesiąc zwolnienia naprawdę obniża emeryturę?
Tu dochodzimy do sedna i do jedynej sytuacji, w której odpowiedź na pytanie z tytułu brzmi „tak”.
Budżet państwa finansuje składki wyłącznie od najniższej obowiązującej przedsiębiorcę podstawy wymiaru. Jeżeli ktoś dobrowolnie deklaruje podstawę wyższą, żeby zbudować wyższy kapitał emerytalny, w miesiącu wakacji jego konto zostanie zasilone kwotą minimalną. Nie ma przy tym możliwości dopłacenia różnicy z własnej kieszeni, żeby utrzymać wyższą podstawę. Przepisy takiego mechanizmu nie przewidują.
Policzmy to na konkretnym przykładzie, bo skala efektu bywa mylnie oceniana w obie strony.
Przedsiębiorca deklaruje podstawę 10 000 zł miesięcznie zamiast wymaganych 5652 zł. Różnica podstawy wynosi 4348 zł, a różnica w składce emerytalnej za jeden miesiąc to 19,52 procent tej kwoty, czyli około 849 zł. Tyle mniej trafi na jego konto emerytalne.
Jak przekłada się to na świadczenie? Emerytura to zwaloryzowany kapitał podzielony przez średnie dalsze trwanie życia, które przy przejściu na emeryturę w wieku 65 lat wynosi obecnie mniej więcej 215 miesięcy. Osiemset czterdzieści dziewięć złotych podzielone przez 215 daje około 3,95 zł miesięcznie emerytury brutto. Waloryzacja przez kolejne lata tę kwotę podniesie, ale rząd wielkości pozostaje ten sam: kilka złotych miesięcznie za każdy rok korzystania z wakacji.
Zestawmy to z oszczędnością. Ten sam przedsiębiorca zaoszczędzi w miesiącu wakacji około 1950 zł składek liczonych od podwyższonej podstawy, a straci kilka złotych miesięcznej emerytury. Rachunek trzeba zrobić samodzielnie, ale przy takich proporcjach argument o obniżeniu emerytury rzadko przeważa.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorcy płacącego składki minimalne, czyli zdecydowanej większości korzystających. Tam efektu nie ma żadnego. Budżet wpłaca dokładnie tę samą kwotę, którą wpłaciłby sam przedsiębiorca, więc kapitał emerytalny rośnie identycznie.
| Twoja sytuacja składkowa | Co wpłaca budżet w miesiącu wakacji | Wpływ na przyszłą emeryturę |
|---|---|---|
| Pełny ZUS od najniższej podstawy | tyle samo, co wpłaciłbyś sam | brak wpływu |
| Preferencyjne składki na start | składki od 30% minimalnego wynagrodzenia | brak wpływu |
| Mały ZUS plus | składki od twojej ustalonej podstawy minimalnej | brak wpływu |
| Podstawa deklarowana powyżej minimum | wyłącznie składki od najniższej podstawy | niewielki, liczony w pojedynczych złotych miesięcznej emerytury za każdy rok |
Czy miesiąc wakacji liczy się do stażu?
Liczy się i to jest odpowiedź na drugą, równie częstą obawę. Okres objęty zwolnieniem jest okresem ubezpieczenia, a nie przerwą w nim. Nie powstaje luka w stażu, ciągłość ubezpieczenia zostaje zachowana, a przedsiębiorca zachowuje uprawnienia do świadczeń.
Ma to znaczenie w kilku miejscach, o których warto pamiętać. Przy ustalaniu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, gdzie liczy się długość okresów składkowych i nieskładkowych w określonym przedziale czasu. Przy warunku stażowym uprawniającym do podwyższenia emerytury do kwoty najniższej, wynoszącym 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. Wreszcie przy ciągłości ubezpieczenia chorobowego, która decyduje o prawie do zasiłków.
Ta ostatnia kwestia budzi najwięcej pytań. Korzystanie z wakacji składkowych nie pozbawia prawa do zasiłku chorobowego, pod warunkiem że przedsiębiorca podlegał ubezpieczeniu chorobowemu w miesiącu składania wniosku i w miesiącu go poprzedzającym. Składka chorobowa za miesiąc zwolnienia jest finansowana z budżetu, więc ochrona nie ustaje.
Co ciekawe, przy zbiegu choroby i wakacji w tym samym miesiącu pojawia się efekt korzystny dla przedsiębiorcy. ZUS wyjaśnia, że osoba przebywająca na zasiłku chorobowym w miesiącu objętym zwolnieniem nie pomniejsza proporcjonalnie podstaw, a w dokumencie rozliczeniowym wykazuje składki w wysokości wynikającej z przyznanego zwolnienia. W praktyce oznacza to, że budżet finansuje składki za cały miesiąc, mimo że przy zwykłym rozliczeniu podstawa zostałaby obniżona o dni choroby.
Skutek podatkowy, o którym łatwo zapomnieć
To element rzadko uwzględniany w kalkulacji, a potrafi pochłonąć znaczącą część korzyści.
Składki na ubezpieczenia społeczne opłacane przez przedsiębiorcę pomniejszają podstawę opodatkowania: przy skali podatkowej i podatku liniowym odlicza się je od dochodu, przy ryczałcie od przychodu. W miesiącu objętym wakacjami składki finansuje budżet państwa, więc przedsiębiorca ich nie ponosi i nie ma czego odliczyć.
Konsekwencja jest arytmetyczna: podstawa opodatkowania za ten okres rośnie, a wraz z nią podatek dochodowy. Przy podatku liniowym i składkach rzędu 1926 zł oznacza to około 366 zł wyższego podatku. Przy skali podatkowej w pierwszym progu około 231 zł. Realna korzyść z wakacji jest więc niższa niż nominalna kwota zaoszczędzonych składek, choć nadal wyraźnie dodatnia.
Przy ryczałcie efekt jest inny, bo odliczeniu podlega połowa zapłaconych składek zdrowotnych oraz składki społeczne od przychodu, a wpływ zależy od stawki ryczałtu. W każdym wariancie warto tę różnicę policzyć przed wyborem miesiąca.
Kto może skorzystać, a kto odpadnie na etapie warunków?
Ulga skierowana jest do mikroprzedsiębiorców i wymaga spełnienia kilku warunków jednocześnie.
Trzeba mieć status mikroprzedsiębiorcy, czyli zgłaszać do ubezpieczeń nie więcej niż dziesięciu ubezpieczonych i nie przekraczać progu przychodu określonego dla tej kategorii w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych. Trzeba podlegać ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu z tytułu prowadzenia działalności w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku.
Wykluczeni są przedsiębiorcy wykonujący działalność na rzecz byłego pracodawcy, dla którego przed dniem rozpoczęcia działalności wykonywali w bieżącym lub poprzednim roku czynności wchodzące w zakres tej działalności. To ograniczenie znane z innych ulg i egzekwowane w praktyce.
Zwolnienie stanowi pomoc de minimis, więc trzeba mieścić się w limicie tej pomocy i wykazać ją we wniosku. Wspólnicy spółek cywilnych mogą korzystać z ulgi, o ile spełniają pozostałe kryteria.
Wniosek składa się na formularzu RWS, wyłącznie elektronicznie przez portal ZUS, i to w miesiącu poprzedzającym miesiąc, za który zwolnienie ma przysługiwać. Ten szczegół decyduje o wszystkim: wniosek złożony w tym samym miesiącu, którego ma dotyczyć, nie zadziała. W czerwcu 2026 roku ZUS udostępnił nową wersję formularza, oznaczoną RWS 3.0, w której w sekcji dotyczącej pomocy de minimis pojawiło się pole wskazujące wersję klasyfikacji PKD, z wyborem między PKD 2007 a PKD 2025.
Który miesiąc wybrać?
Skoro wybór należy do przedsiębiorcy, warto podejść do niego strategicznie, a nie odruchowo w grudniu.
Przy działalności sezonowej naturalnym wyborem jest miesiąc o najniższych przychodach, bo wtedy ulga trafia dokładnie w moment największego napięcia płynnościowego. Dla branż związanych z turystyką będzie to zwykle luty albo listopad, dla budowlanych styczeń, dla usług dla firm sierpień.
Drugi trop ma charakter podatkowy. Skoro w miesiącu zwolnienia rośnie podstawa opodatkowania, przy skali podatkowej korzystniej jest wybrać miesiąc, w którym dochód i tak jest niski, żeby zwiększona podstawa nie zbliżyła nas do drugiego progu.
Trzeci dotyczy planowanych zdarzeń. Jeżeli w danym roku spodziewasz się dłuższej choroby albo urodzenia dziecka, warto pamiętać o zasadach ustalania podstawy wymiaru zasiłków, które opierają się na przeciętnym przychodzie z określonej liczby miesięcy. Miesiąc, w którym składki finansuje budżet od najniższej podstawy, wchodzi do tej kalkulacji na zasadach ogólnych, więc przy podwyższonej podstawie deklarowanej może obniżyć przeciętną. Osoby świadomie budujące wyższą podstawę pod przyszły zasiłek powinny ten aspekt policzyć osobno.
I uwaga organizacyjna: wniosek trzeba złożyć w miesiącu poprzedzającym, więc decyzję o listopadzie podejmuje się w październiku. Odkładanie tego na ostatnie dni miesiąca jest ryzykowne, bo braki formalne we wniosku bywają wykrywane po terminie.
Skąd wzięło się przekonanie, że wakacje obniżają emeryturę?
Ten mit ma dwa źródła i oba są zrozumiałe, choć prowadzą do błędnego wniosku.
Pierwsze to doświadczenie z zawieszeniem działalności. Przedsiębiorcy przyzwyczaili się, że okres, w którym nie płacą składek, jest okresem nieubezpieczonym: nie liczy się do stażu, nie buduje kapitału, a przy dłuższej przerwie potrafi zablokować prawo do zasiłku. Zawieszenie firmy działa dokładnie tak. Wakacje składkowe działają odwrotnie, bo formalnie przedsiębiorca cały czas podlega ubezpieczeniom, jedynie ktoś inny reguluje za niego należność. Nazwa ulgi tego nie ułatwia, bo słowo „wakacje” sugeruje przerwę, a przerwy w rzeczywistości nie ma.
Drugie źródło to skojarzenie z abolicją i umorzeniami składek z okresu pandemii. Tamte rozwiązania miały różną konstrukcję, a część z nich rzeczywiście oznaczała, że na koncie ubezpieczonego nie pojawiał się zapis odpowiadający umorzonej kwocie. Stąd odruchowa nieufność wobec każdego rozwiązania, w którym pieniądze nie wychodzą z konta firmowego.
Rozstrzygające jest to, co widać na indywidualnym koncie w ZUS. Po miesiącu objętym zwolnieniem w informacji o stanie konta pojawia się zapis składki, tak samo jak w każdym innym miesiącu. Warto to sprawdzić samodzielnie kilka miesięcy po skorzystaniu z ulgi, choćby po to, żeby mieć pewność, że dokumenty rozliczeniowe zostały złożone prawidłowo i że budżet faktycznie sfinansował należność.
Trzecia obawa dotyczy renty. Także ona jest nieuzasadniona: okres objęty zwolnieniem jest okresem składkowym, więc wchodzi do wymaganego stażu przy ustalaniu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, w tym do warunku pięciu lat okresów składkowych i nieskładkowych w ostatnim dziesięcioleciu.
Jak wakacje wypadają na tle innych ulg składkowych?
Warto zobaczyć to rozwiązanie w szerszym kontekście, bo przedsiębiorca zwykle wybiera nie między wakacjami a ich brakiem, lecz między różnymi dostępnymi mu wariantami obniżenia obciążeń.
Ulga na start zwalnia z całych składek społecznych przez sześć miesięcy, ale w tym czasie nikt niczego za przedsiębiorcę nie wpłaca. Konto emerytalne stoi puste, a okres nie jest okresem składkowym. Do tego nie ma ubezpieczenia chorobowego, więc nie ma prawa do zasiłku. Pod względem emerytalnym jest to rozwiązanie nieporównanie bardziej kosztowne niż wakacje składkowe, tyle że rozłożone na sześć miesięcy i przeznaczone dla zupełnie innej grupy.
Preferencyjne składki przez kolejne dwa lata obniżają podstawę do 30 procent minimalnego wynagrodzenia. Kapitał rośnie, ale wolno, i to realnie odbija się na przyszłym świadczeniu. Mały ZUS plus działa podobnie, wiążąc podstawę z osiąganym przychodem.
Na tym tle wakacje składkowe wyróżniają się jedną cechą: to jedyna z tych ulg, która nie zostawia śladu na koncie emerytalnym u przedsiębiorcy opłacającego składki minimalne. Reszta obniża albo kapitał, albo staż, albo jedno i drugie. Dlatego przy porównywaniu wariantów oszczędzania na ZUS warto pamiętać, że nie wszystkie ulgi kosztują tyle samo w perspektywie dwudziestu lat.
Osobno warto odnotować, że wakacje składkowe można łączyć z małym ZUS plus i z preferencyjnymi składkami, o ile spełnione są warunki każdej z tych ulg. Kwota finansowana z budżetu odpowiada wtedy najniższej podstawie właściwej dla danego wariantu, a nie podstawie pełnej.
Dla kogo wakacje składkowe nie mają sensu?
Kilka sytuacji, w których lepiej z ulgi zrezygnować albo przynajmniej dobrze policzyć.
Przedsiębiorcy budujący celowo wysoką podstawę pod przyszły zasiłek macierzyński albo chorobowy. Dla nich jeden miesiąc po stawce minimalnej to nie tyle strata emerytalna, co potencjalne obniżenie podstawy wymiaru zasiłku, a tam kwoty bywają dużo poważniejsze niż kilka złotych emerytury.
Osoby korzystające z preferencyjnych składek na start, dla których oszczędność jest niewielka, a formalności i ryzyko błędu takie same jak przy pełnym ZUS. Jeżeli oszczędność wynosi kilkaset złotych, a w miesiącu wakacji trzeba jeszcze zapłacić wyższy podatek, korzyść netto robi się skromna.
Przedsiębiorcy blisko limitu pomocy de minimis, którzy planują w danym roku ubiegać się o dotację albo inne wsparcie publiczne. Zwolnienie zużywa część limitu i może zablokować korzystniejsze wsparcie.
Wreszcie ci, którzy nie mają pewności co do statusu mikroprzedsiębiorcy albo co do wykonywania czynności na rzecz byłego pracodawcy. Wniosek odrzucony to nie tylko brak ulgi, ale też obowiązek uregulowania składek w terminie, o którym w międzyczasie łatwo zapomnieć.
Podsumowanie
Miesiąc wakacji składkowych nie tworzy luki w stażu i nie przerywa ubezpieczenia, ponieważ składki za ten okres finansuje budżet państwa i trafiają one na indywidualne konto w ZUS. Dla przedsiębiorcy opłacającego składki od najniższej obowiązującej go podstawy, a więc dla większości korzystających, wpływ na przyszłą emeryturę jest zerowy.
Realny ubytek pojawia się wyłącznie u osób deklarujących podstawę wyższą od minimalnej, bo budżet dopłaca tylko do poziomu minimum, a różnicy nie da się uzupełnić. Skala tego ubytku to pojedyncze złote miesięcznej emerytury za każdy rok korzystania z ulgi, wobec blisko dwóch tysięcy złotych jednorazowej oszczędności.
Do rachunku warto dorzucić dwa elementy pomijane w typowych kalkulacjach: wyższy podatek dochodowy w miesiącu zwolnienia, bo składek finansowanych z budżetu nie odlicza się od dochodu, oraz wpływ na podstawę wymiaru przyszłych zasiłków u osób, które celowo budują wyższą podstawę.
Kwoty podane w tekście odpowiadają stanowi na wrzesień 2026 roku i zmieniają się co roku wraz z prognozowanym przeciętnym wynagrodzeniem i płacą minimalną. Wniosek RWS składa się elektronicznie w miesiącu poprzedzającym miesiąc zwolnienia i tego terminu nie da się przywrócić.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej krótkie odpowiedzi na kwestie, które przy wakacjach składkowych wracają najczęściej.
Czy w miesiącu wakacji składkowych trzeba zawiesić działalność?
Nie. Można prowadzić działalność normalnie, wystawiać faktury i osiągać przychody. Zwolnienie dotyczy wyłącznie obowiązku opłacenia własnych składek społecznych i nie nakłada żadnych ograniczeń w prowadzeniu firmy.
Czy z wakacji składkowych można skorzystać kilka razy w roku?
Nie. Ulga przysługuje za jeden miesiąc w roku kalendarzowym. Przedsiębiorcy, którzy skorzystali z niej w 2024 i 2025 roku, w 2026 roku mogą skorzystać po raz kolejny, ale nadal tylko raz.
Czy trzeba nadal składać dokumenty rozliczeniowe za miesiąc zwolnienia?
Tak. Deklaracje i raporty składa się w normalnym terminie, z odpowiednim kodem, wykazując składki w wysokości wynikającej z przyznanego zwolnienia. Brak dokumentów rozliczeniowych jest osobnym uchybieniem, niezależnym od samego zwolnienia.
Czy zwolnienie obejmuje składki za osobę współpracującą?
Nie. Ulga dotyczy wyłącznie składek przedsiębiorcy za siebie. Składki za pracowników, zleceniobiorców i osoby współpracujące trzeba opłacić w pełnej wysokości i w standardowym terminie.
Co się stanie, jeśli ZUS odmówi zwolnienia po terminie płatności składek?
Składki za dany miesiąc pozostają wymagalne, a odsetki liczone są od pierwotnego terminu. Dlatego przy wątpliwościach co do spełnienia warunków bezpieczniej jest opłacić składki i wystąpić o zwrot nadpłaty niż czekać na rozstrzygnięcie.
Czy wakacje składkowe wpływają na prawo do zasiłku macierzyńskiego?
Prawo do zasiłku nie znika, bo składka chorobowa za miesiąc zwolnienia jest finansowana z budżetu i ciągłość ubezpieczenia zostaje zachowana. Może natomiast zmienić się podstawa wymiaru zasiłku, jeżeli przedsiębiorca deklarował wcześniej podstawę wyższą od minimalnej.
Czy z ulgi mogą skorzystać przedsiębiorcy będący jednocześnie emerytami?
Tak, o ile spełniają warunki dotyczące statusu mikroprzedsiębiorcy i podlegania ubezpieczeniom z tytułu działalności. Sam fakt pobierania emerytury nie wyklucza prawa do zwolnienia.
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Od 2012 roku zawodowo związany z dziennikarstwem obejmującym tematykę US, ZUS. Współpracowałem z największymi serwisami w naszym kraju, gdzie doskonaliłem swój kunszt zawodowy. Misją moich serwisów jest dostarczanie zrozumiałej wiedzy z zakresu podatków, działalności ZUS. Prywatnie miłośnik długich wędrówek górskich.









