PIT-38 to formularz, który jeszcze kilka lat temu wypełniała garstka osób z rachunkiem maklerskim, a dziś dotyczy setek tysięcy Polaków kupujących akcje przez aplikację w telefonie, ETF-y na koncie u zagranicznego brokera czy kryptowaluty na giełdzie. Problem w tym, że jego pozorna prostota, jedna stawka 19%, jeden formularz, jest myląca. Za tym drukiem kryją się dwa całkowicie odrębne światy rozliczeniowe, które łatwo pomylić, oraz obowiązki, które nie znikają tylko dlatego, że nikt nie przysłał żadnego dokumentu. Rok 2026 dodatkowo zmienia reguły gry, bo administracja skarbowa po raz pierwszy zaczyna otrzymywać dane o transakcjach kryptowalutowych bezpośrednio od platform.

Czym właściwie jest PIT-38 i co obejmuje?

PIT-38 to roczne zeznanie podatkowe służące do rozliczenia dochodów z kapitałów pieniężnych opodatkowanych zryczałtowaną stawką 19%, potocznie zwaną podatkiem Belki. Nie ma tu skali podatkowej, kwoty wolnej ani progów. Niezależnie od tego, czy zarobiłeś sto złotych, czy sto tysięcy, od dochodu płaci się równe 19%.

Zakres tego formularza jest szerszy, niż sugeruje jego giełdowa reputacja. Rozlicza się na nim dochody ze sprzedaży akcji, obligacji notowanych na rynku, ETF-ów, certyfikatów inwestycyjnych, udziałów w spółkach oraz z realizacji praw z instrumentów pochodnych, takich jak opcje, kontrakty terminowe czy warranty. Do tego dochodzą zyski z funduszy inwestycyjnych, dochody z rynku forex, a także, co dla wielu jest zaskoczeniem, przychody z odpłatnego zbycia kryptowalut.

Kluczowe słowo to „kapitałowe”. PIT-38 nie obejmuje dochodów, które ktoś za Ciebie rozliczał w trakcie roku ani dochodów z pracy. Jeśli poza inwestycjami masz etat, ten drugi dochód idzie na osobny PIT-37, a oba formularze składasz niezależnie. To dwa oddzielne dokumenty dotyczące dwóch różnych typów dochodu, nawet jeśli składasz je w tym samym miesiącu.

Warto od razu obalić jedno powszechne nieporozumienie. PIT-38 nie służy do rozliczenia odsetek z lokat bankowych ani zysków z klasycznych kont oszczędnościowych. Tam podatek Belki potrąca bank automatycznie u źródła i podatnik nie robi z tym nic. PIT-38 dotyczy sytuacji, w których to Ty jesteś odpowiedzialny za obliczenie i wykazanie podatku, bo nikt nie zrobił tego za Ciebie.

Kto ma obowiązek złożyć PIT-38?

Obowiązek złożenia PIT-38 ma każda osoba, która w danym roku podatkowym uzyskała przychody z wymienionych wyżej kapitałów pieniężnych prywatnie, czyli poza działalnością gospodarczą. I tu pojawia się pierwsza pułapka: obowiązek nie zależy od tego, czy zarobiłeś. Deklarację musisz złożyć także wtedy, gdy rok zamknął się stratą.

To nie jest formalność. Wykazanie straty w PIT-38 to jedyny sposób, żeby móc ją odliczyć w kolejnych latach i realnie obniżyć sobie przyszły podatek. Osoba, która straciła na akcjach i uznała, że „skoro nie ma zysku, to nie ma co składać”, właśnie pozbawiła się prawa do rozliczenia tej straty. To błąd, który potrafi kosztować konkretne pieniądze przy następnym udanym roku.

Do typowych grup, które składają ten formularz, należą przede wszystkim:

  • inwestorzy giełdowi handlujący akcjami, obligacjami i ETF-ami przez dom maklerski,
  • osoby korzystające z aplikacji i brokerów zagranicznych (Revolut, XTB, Interactive Brokers i podobne),
  • posiadacze jednostek funduszy inwestycyjnych, którzy dokonali umorzenia lub zamiany między różnymi TFI,
  • inwestorzy w kryptowaluty, którzy sprzedali je za walutę tradycyjną,
  • osoby uzyskujące dywidendy od podmiotów zagranicznych, od których podatek nie został w pełni rozliczony w Polsce.

Wspólną cechą tych osób jest to, że nikt nie potrącił za nie podatku w sposób ostateczny. Nawet jeśli krajowy dom maklerski przysłał PIT-8C, to jest to tylko informacja, a nie rozliczenie. Ostateczne obliczenie i zapłata podatku spoczywa na podatniku.

PIT-8C, którego może nie być, czyli skąd wziąć dane do rozliczenia?

Podstawowym dokumentem dla większości inwestorów giełdowych jest informacja PIT-8C. Krajowe domy i biura maklerskie mają obowiązek przygotować ją do końca lutego za poprzedni rok i przesłać zarówno podatnikowi, jak i urzędowi skarbowemu. Na jej podstawie wypełnia się PIT-38, przepisując przychody, koszty i wyliczając dochód.

Cała pułapka polega na słowie „krajowe”. Zagraniczni brokerzy nigdy nie wystawiają PIT-8C, bo nie podlegają polskim przepisom o tym obowiązku. To samo dotyczy giełd kryptowalut, które nawet w Polsce nie mają ustawowego obowiązku wystawienia takiej informacji. Brak dokumentu nie zwalnia z niczego. Jeśli wystąpiło zdarzenie rodzące obowiązek podatkowy, sprzedaż instrumentu, zbycie kryptowaluty, dywidenda zagraniczna, rozliczenie i tak trzeba przeprowadzić samodzielnie.

W praktyce oznacza to konieczność odtworzenia całej historii transakcji: zestawień z platformy, potwierdzeń przelewów, informacji o prowizjach i kosztach nabycia. Przy rachunku zagranicznym dochodzi jeszcze przeliczanie każdej operacji na złote według średniego kursu NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego transakcję. To żmudne, ale nie ma tu drogi na skróty.

Z tym wiąże się najgroźniejszy scenariusz przy usłudze Twój e-PIT. Dla PIT-38 obowiązuje automatyczna akceptacja po 30 kwietnia, jeśli podatnik nie zrobi nic. Problem w tym, że dla osób inwestujących przez zagranicznych brokerów wstępne zeznanie w systemie będzie puste lub niekompletne, bo dane z zagranicy w ogóle do niego nie trafiają. Automatyczna akceptacja pustej deklaracji nie zwalnia z obowiązku wykazania tych dochodów. Fiskus nadal ich oczekuje, a ich pominięcie to zaległość podatkowa czekająca na wykrycie.

Akcje a kryptowaluty, czyli dlaczego to dwa różne rozliczenia w jednym druku?

To jest sedno całego artykułu i miejsce, w którym najłatwiej popełnić kosztowny błąd. Choć akcje i kryptowaluty trafiają na ten sam formularz PIT-38, rozlicza się je w dwóch osobnych sekcjach, według dwóch odmiennych logik, które się nie mieszają.

Dochody kapitałowe klasyczne, a więc akcje, ETF-y, obligacje, jednostki funduszy, wykazuje się w jednej części formularza. Od 2024 roku obowiązuje tu ważne udogodnienie: można kompensować zyski i straty między różnymi instrumentami. Jeśli na akcjach zarobiłeś, a na ETF-ach straciłeś, płacisz podatek tylko od salda netto. Im bardziej zróżnicowany portfel, tym większy potencjał takiej kompensacji, i tym więcej można legalnie zaoszczędzić samym prawidłowym wypełnieniem deklaracji.

Kryptowaluty rządzą się zupełnie inną logiką i mają własną, odrębną sekcję. Po pierwsze, w ich przypadku nie ma czegoś takiego jak strata podatkowa. Jeśli koszty nabycia przewyższyły przychody ze sprzedaży, nadwyżki nie wykazuje się jako straty, lecz przenosi na kolejny rok jako koszt nieznajdujący pokrycia w przychodach. Po drugie, i to jest krytyczne, koszty z kryptowalut i koszty z pozostałych inwestycji kapitałowych nie łączą się. Nie da się skompensować straty z akcji zyskiem z Bitcoina ani odwrotnie. To dwa szczelnie oddzielone worki.

Poniższa tabela pokazuje różnice, które w praktyce decydują o wysokości podatku.

Cecha Akcje, ETF-y, fundusze Kryptowaluty
Sekcja formularza Dochody z papierów wartościowych Odrębna sekcja walut wirtualnych
Podstawa dokumentowa Zwykle PIT-8C (krajowy broker) Brak PIT-8C, dane własne podatnika
Metoda przypisania kosztów FIFO przy sprzedaży papierów Suma kosztów fiat w danym roku, bez FIFO
Strata podatkowa Tak, odliczana przez 5 lat (do 50% rocznie) Brak, koszty przenoszone na kolejne lata
Kompensacja z innym źródłem Tak, między instrumentami kapitałowymi Nie, wyłącznie w obrębie krypto
Moment powstania przychodu Sprzedaż instrumentu Zamiana krypto na walutę fiat, towar lub usługę

Jest jeszcze subtelność, o której inwestorzy krypto często nie wiedzą. Wymiana jednej kryptowaluty na drugą, na przykład Bitcoina na Ethereum, jest neutralna podatkowo. Przychód powstaje dopiero w momencie sprzedaży kryptowaluty za walutę tradycyjną, zapłaty nią za towar lub usługę albo uregulowania innego zobowiązania. Można więc przez cały rok obracać kryptowalutami między sobą i nie wygenerować ani złotówki podatku, aż do pierwszego wyjścia do fiata.

Straty i przenoszenie kosztów, czyli jak nie przepłacić podatku?

Prawidłowe rozliczenie strat to obszar, w którym drzemie najwięcej pieniędzy, i który jednocześnie jest najczęściej zaniedbywany. Mechanizm różni się w zależności od tego, czy mówimy o instrumentach kapitałowych, czy o kryptowalutach, i to rozróżnienie trzeba mieć w głowie.

Przy akcjach, ETF-ach i pozostałych papierach strata wykazana w PIT-38 działa jak tarcza na przyszłość. Można ją odliczać przez kolejne pięć lat, przy czym w jednym roku wolno odliczyć maksymalnie 50% jej wartości. Oznacza to, że stratę trzeba rozłożyć na co najmniej dwa lata, a warunkiem skorzystania z niej jest jej wykazanie w zeznaniu za rok, w którym powstała. Nie ma zeznania, nie ma straty do odliczenia.

Przy kryptowalutach mechanizm jest inny w formie, choć podobny w skutku. Nadwyżka kosztów nad przychodami nie jest stratą, lecz kosztem przenoszonym na następny rok w ramach tej samej kategorii. W kolejnym zeznaniu sumuje się koszty bieżące z tymi przeniesionymi, dzięki czemu dochód, a więc i podatek, spada. Warunek jest ten sam co przy akcjach: żeby przenieść koszty, trzeba złożyć PIT-38 za rok, w którym się je poniosło. Osoby, które kupiły kryptowaluty, nie sprzedały ich w danym roku i uznały, że nie mają nic do rozliczenia, tracą prawo do wykazania tych kosztów później.

Praktyczny wniosek dla inwestora jest prozaiczny, ale kosztowny w razie zaniedbania. Deklarację warto składać co roku, nawet jeśli był to rok stratny albo rok samych zakupów bez sprzedaży. To nie jest nadgorliwość, lecz zabezpieczenie przyszłego, niższego podatku.

Co zmienia rok 2026 dla inwestujących w kryptowaluty?

Do niedawna kryptowaluty funkcjonowały w podatkowej szarej strefie widoczności. Giełdy nie raportowały niczego, urząd skarbowy w dużej mierze polegał na uczciwości deklaracji, a inwestor sam liczył przychody i koszty z historii transakcji. To się właśnie zmienia.

Od 1 stycznia 2026 roku w całej Unii Europejskiej obowiązuje dyrektywa DAC8, która wprowadza system raportowania transakcji kryptowalutowych. Dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów, tak zwani CASP, zostają zobowiązani do przekazywania administracji skarbowej informacji o transakcjach użytkowników będących rezydentami Unii. Nie oznacza to pojawienia się PIT-8C dla kryptowalut, obowiązek samodzielnego rozliczenia pozostaje, ale zmienia się jedno fundamentalnie: urząd skarbowy będzie miał znacznie więcej danych o obrocie krypto niż kiedykolwiek wcześniej.

Konsekwencja jest prosta i warto ją sobie uświadomić. Założenie, że skoro giełda nie wysłała żadnego dokumentu, to urząd o niczym nie wie, przestaje być bezpieczne. Rozbieżność między tym, co zaraportuje platforma, a tym, co wykaże podatnik (albo czego nie wykaże wcale), staje się łatwa do wychwycenia. Rzetelne prowadzenie dokumentacji transakcji przestaje być kwestią ostrożności, a staje się realną koniecznością.

Na horyzoncie jest jeszcze jedna zmiana, na razie w fazie projektu. W grudniu 2025 roku Ministerstwo Finansów przedstawiło koncepcję Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI), które miałyby umożliwić inwestowanie do 100 tysięcy złotych rocznie bez podatku od zysków kapitałowych. To dopiero projekt, więc na dziś nie zmienia zasad rozliczania PIT-38, ale warto go mieć na uwadze przy planowaniu inwestycji na kolejne lata.

Case study: broker zagraniczny i milczący Twój e-PIT

Marcin od dwóch lat inwestuje przez popularną aplikację zagranicznego brokera. W 2025 roku sprzedał część portfela ETF-ów z zyskiem około 12 000 zł, a na kilku spółkach zamknął pozycje ze stratą 4 000 zł. Do tego dorzucił kilka transakcji na kryptowalutach, wychodząc z Bitcoina do złotówek z zyskiem 3 000 zł. Poza tym pracuje na etacie.

W lutym Marcin loguje się do e-Urzędu Skarbowego, żeby rozliczyć podatki. Widzi tam swój PIT-37 z etatu, ładnie wypełniony przez system, i akceptuje go. Zerka na PIT-38, który jest kompletnie pusty, bo zagraniczny broker nie przesłał żadnego PIT-8C, a giełda krypto tym bardziej. Marcin dochodzi do wygodnego, ale błędnego wniosku: skoro system nic nie pokazuje, to widocznie nie ma czego rozliczać. Zamyka temat.

Gdyby zatrzymał się na chwilę, zrozumiałby dwie rzeczy. Po pierwsze, całe jego rozliczenie inwestycyjne spoczywa na nim, bo dla zagranicznych rachunków Twój e-PIT z definicji jest niekompletny. Po drugie, jego sytuacja wymaga rozliczenia dwóch osobnych światów w jednym PIT-38: instrumenty kapitałowe, gdzie zysk 12 000 zł kompensuje się ze stratą 4 000 zł, dając dochód 8 000 zł, oraz kryptowaluty w odrębnej sekcji z dochodem 3 000 zł, których z akcjami połączyć nie wolno. Podatek należny to 19% od 8 000 zł plus 19% od 3 000 zł, liczone osobno.

Skutek zaniechania jest podwójnie dotkliwy. Marcin nie zapłacił należnego podatku od realnych zysków, co po wejściu DAC8 stanie się widoczne dla urzędu, więc czeka go zaległość z odsetkami. Co więcej, nie wykazał straty 4 000 zł z akcji w sposób, który pozwoliłby ją później odliczyć, gdyby rozliczył wszystko poprawnie, ta strata realnie obniżyłaby jego podatek. Pięć minut refleksji nad tym, że pusty formularz nie oznacza braku obowiązku, oszczędziłoby mu i pieniędzy, i pisma z urzędu.

Terminy, dodatkowe obowiązki i o czym łatwo zapomnieć

Zeznanie PIT-38 za 2025 rok składa się między 15 lutego a 30 kwietnia 2026 roku. Deklaracja jest zawsze indywidualna, nie ma tu wspólnego rozliczenia z małżonkiem, każdy inwestor rozlicza się osobno. Podatek wynikający z zeznania trzeba zapłacić w tym samym terminie, do 30 kwietnia, na mikrorachunek podatkowy.

Osoby o wysokich dochodach powinny pamiętać o dodatkowym obciążeniu. Jeśli łączne dochody w roku przekroczyły milion złotych, dochodzi obowiązek złożenia deklaracji DSF-1 i zapłaty daniny solidarnościowej w wysokości 4% od nadwyżki ponad milion. Dotyczy to sumy dochodów, więc zyski kapitałowe z PIT-38 mogą się do tego progu dokładać razem z innymi źródłami.

Przy dochodach zagranicznych, na przykład dywidendach od zagranicznych spółek czy zyskach z rachunku u zagranicznego brokera, do PIT-38 często dochodzi załącznik PIT/ZG, w którym wykazuje się dochód uzyskany za granicą i ewentualny podatek tam zapłacony. Pominięcie podatku pobranego za granicą może prowadzić do podwójnego opodatkowania tego samego dochodu, czego da się uniknąć, stosując właściwą umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Na koniec dwa błędy, które powtarzają się rok w rok. Pierwszy to przekonanie, że zyski niezrealizowane, czyli takie, które wciąż leżą na rachunku maklerskim jako wzrost wartości portfela, podlegają opodatkowaniu. Nie podlegają. Podatek powstaje dopiero przy sprzedaży, nie przy samym wzroście wyceny. Drugi to pominięcie jednego z kilku PIT-8C, gdy ktoś ma rachunki w kilku instytucjach. Każdy dokument trzeba uwzględnić, a wszystkie transakcje zsumować w jednym zeznaniu.

Podsumowanie

Sedno jest następujące: PIT-38 rozlicza prywatne dochody kapitałowe, od akcji i ETF-ów po kryptowaluty, jedną stawką 19%, ale robi to w dwóch całkowicie odrębnych logikach, których nie wolno mieszać. Obowiązek jego złożenia ma każdy, kto w danym roku dokonał transakcji rodzącej ten typ dochodu, i to niezależnie od tego, czy skończyło się zyskiem, czy stratą.

Największe ryzyko nie leży w samej stawce podatku, lecz w trzech miejscach obok niej. Pierwsze to milczenie usługi Twój e-PIT przy rachunkach zagranicznych, gdzie pusty formularz nie oznacza braku obowiązku. Drugie to niewykazanie straty lub nierozliczonych kosztów, przez co traci się prawo do obniżenia przyszłego podatku. Trzecie to mylenie sekcji akcyjnej z kryptowalutową, które mają różne zasady kompensacji i różne pojęcie straty. Rok 2026, z wejściem dyrektywy DAC8, dokłada do tego jeden mocny argument: transakcje krypto przestają być niewidoczne dla fiskusa, więc rzetelne rozliczenie przestaje być opcją.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej zebrane zostały krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy rozliczaniu dochodów kapitałowych na formularzu PIT-38, zwłaszcza w sytuacjach granicznych i przy inwestycjach zagranicznych.

Czy muszę złożyć PIT-38, jeśli mój rachunek zanotował stratę?

Tak. Obowiązek złożenia istnieje niezależnie od wyniku, a wykazanie straty jest jedynym sposobem, by móc ją odliczyć w kolejnych latach. Rezygnacja ze złożenia zeznania w roku straty pozbawia Cię prawa do jej późniejszego rozliczenia.

Czy zapłacę podatek, jeśli zamieniłem jedną kryptowalutę na drugą?

Nie. Wymiana kryptowaluty na inną kryptowalutę jest neutralna podatkowo. Przychód powstaje dopiero przy sprzedaży za walutę tradycyjną, zapłacie kryptowalutą za towar lub usługę albo uregulowaniu nią innego zobowiązania.

Mam rachunek u zagranicznego brokera i nie dostałem żadnego formularza. Czy muszę rozliczać PIT-38?

Tak, jeśli wystąpiły transakcje rodzące obowiązek podatkowy. Zagraniczni brokerzy nie wystawiają PIT-8C, a brak dokumentu nie zwalnia z rozliczenia. Dochód ustalasz samodzielnie na podstawie zestawień transakcji, przeliczając kwoty na złote według kursu NBP.

Czy mogę odliczyć stratę z akcji od zysku z kryptowalut?

Nie. Instrumenty kapitałowe i kryptowaluty stanowią na PIT-38 dwa odrębne źródła, których nie wolno wzajemnie kompensować. Stratę z akcji rozliczasz w obrębie instrumentów kapitałowych, a nadwyżkę kosztów krypto przenosisz wyłącznie w ramach kryptowalut.

Czy odsetki z lokaty bankowej też wykazuję w PIT-38?

Nie. Od odsetek z lokat i kont oszczędnościowych podatek Belki potrąca bank automatycznie u źródła. Nie wpisuje się ich do PIT-38 i nie robi się z nimi nic w rocznym rozliczeniu.

Czy zyski, które wciąż mam na rachunku maklerskim, są opodatkowane?

Nie, dopóki ich nie zrealizujesz. Sam wzrost wartości portfela, czyli zysk niezrealizowany, nie rodzi podatku. Obowiązek powstaje dopiero w momencie sprzedaży instrumentu, a nie przy samym wzroście wyceny.

Do kiedy trzeba złożyć PIT-38 i zapłacić podatek?

Za rok 2025 zeznanie składa się od 15 lutego do 30 kwietnia 2026 roku i w tym samym terminie należy zapłacić wynikający z niego podatek na mikrorachunek podatkowy. Termin płatności pokrywa się z terminem złożenia deklaracji.

Oceń artykuł: