Kapitał akcyjny od 1 zł to najczęściej powtarzana informacja o prostej spółce akcyjnej i zarazem najbardziej myląca. Owszem, złotówka wystarczy, żeby spółkę zarejestrować. Nie wystarczy, żeby ją prowadzić, ponieważ PSA generuje stały koszt, którego nie ma ani spółka z o.o., ani jednoosobowa działalność: obowiązkową umowę z zewnętrznym podmiotem prowadzącym rejestr akcjonariuszy. Do tego dochodzą mechanizmy nieznane z innych form, takie jak test wypłacalności przed każdą wypłatą do akcjonariuszy. PSA jest formą przemyślaną i w konkretnych sytuacjach bezkonkurencyjną, ale jej przewagi leżą gdzie indziej, niż sugeruje hasło o złotówce. Poniżej rozkład konstrukcji na części, z kwotami, obowiązkami i zmianami, które wchodzą w życie w lutym 2027 roku.

Czym jest prosta spółka akcyjna i skąd się wzięła?

PSA to trzeci typ spółki kapitałowej w polskim prawie, wprowadzony do Kodeksu spółek handlowych i funkcjonujący od 1 lipca 2021 roku. Powstała jako odpowiedź na sytuację, w której twórcy innowacyjnych przedsięwzięć nie mieścili się w istniejących formach: spółka akcyjna była zbyt kosztowna i sformalizowana, a spółka z o.o. nie pozwalała elastycznie wynagradzać osób wnoszących wiedzę zamiast pieniędzy.

Konstrukcyjnie PSA jest osobą prawną powstającą z chwilą wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego. Przed wpisem, po zawarciu umowy spółki, funkcjonuje jako spółka w organizacji i może już podejmować działania we własnym imieniu. Akcjonariusze nie odpowiadają za zobowiązania spółki, co plasuje PSA po tej samej stronie co spółkę z o.o. i spółkę akcyjną.

Spółkę może utworzyć jedna osoba lub więcej, zarówno fizyczne, jak i prawne. Istnieje jedno ograniczenie podmiotowe: prostej spółki akcyjnej nie może samodzielnie zawiązać jednoosobowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Poza tym wyjątkiem katalog założycieli jest otwarty, a spółka może prowadzić działalność w każdym prawnie dopuszczalnym celu.

Istotne ograniczenie dotyczy natomiast charakteru spółki. PSA jest spółką niepubliczną, jej akcje nie mogą być wprowadzone do obrotu giełdowego. Firma, która realnie planuje debiut na giełdzie, będzie musiała się wcześniej przekształcić w spółkę akcyjną. To nie przekreśla sensu PSA na wczesnym etapie, ale warto wiedzieć, że gdzieś na drodze rozwoju czeka dodatkowa operacja prawna.

Skala zjawiska pozostaje umiarkowana. Po roku obowiązywania przepisów zarejestrowano około 800 prostych spółek akcyjnych, a według danych GUS na 30 czerwca 2024 roku było ich 2534. Dla porównania spółek z o.o. funkcjonuje w Polsce około 250 tysięcy. PSA nie stała się więc masową alternatywą, lecz narzędziem dla określonego typu przedsięwzięć.

Jak działa kapitał akcyjny i dlaczego to nie jest kapitał zakładowy?

Tu przebiega najgłębsza różnica konstrukcyjna między PSA a pozostałymi spółkami kapitałowymi, i to ona pociąga za sobą większość pozostałych odrębności.

W spółce z o.o. i spółce akcyjnej istnieje kapitał zakładowy, a udziały lub akcje stanowią jego części. W PSA kapitału zakładowego nie ma w ogóle. Zamiast niego funkcjonuje kapitał akcyjny, tworzony z wkładów wniesionych na pokrycie akcji, a minimalna jego wartość to 1 zł. Akcje nie mają wartości nominalnej, nie stanowią części kapitału akcyjnego i są niepodzielne. Wynika z tego rzecz nieoczywista: liczba posiadanych akcji nie musi mieć żadnego związku z tym, ile kto wniósł. Osoba wnosząca 100 tysięcy złotych i osoba wnosząca swoją pracę mogą objąć taką samą liczbę akcji, jeśli tak umówią się w umowie spółki.

Ta swoboda ma konsekwencję po stronie ochrony wierzycieli. Skoro kapitał akcyjny może wynosić złotówkę, nie pełni funkcji gwarancyjnej, jaką miał pełnić kapitał zakładowy. Ustawodawca zastąpił ją innym mechanizmem, opartym na dwóch testach przy każdej wypłacie do akcjonariuszy.

Test bilansowy działa podobnie jak w pozostałych spółkach: wypłacać można nadwyżki, nie fundusze podstawowe. Test wypłacalności jest nowością. Wypłata na rzecz akcjonariuszy nie może doprowadzić do utraty przez spółkę, w normalnych okolicznościach, zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych w terminie sześciu miesięcy od dnia wypłaty. Organ zarządczy składa w tej sprawie oświadczenie, biorąc na siebie odpowiedzialność za prognozę.

Dochodzą do tego dwa progi liczbowe, które warto zapamiętać. Po pierwsze, jeśli wypłata z kapitału akcyjnego dotyczy części stanowiącej 5 procent sumy zobowiązań spółki wynikającej z zatwierdzonego sprawozdania za ostatni rok obrotowy, konieczne jest postępowanie konwokacyjne: ogłoszenie i wezwanie wierzycieli do zgłoszenia roszczeń w terminie trzech miesięcy. Po drugie, dopóki kapitał akcyjny nie osiągnie 5 procent sumy zobowiązań, spółka ma obowiązek przeznaczać na jego zasilenie co najmniej 8 procent zysku za dany rok obrotowy. Ta druga reguła bywa pomijana, a oznacza realne związanie części zysku w spółce prowadzącej działalność na większą skalę.

Cecha PSA Spółka z o.o. Spółka akcyjna
Kapitał minimalny 1 zł (kapitał akcyjny) 5 000 zł (kapitał zakładowy) 100 000 zł (kapitał zakładowy)
Wartość nominalna udziałów/akcji Brak Jest Jest
Praca lub usługi jako wkład Dopuszczalne Niedopuszczalne Niedopuszczalne
Ewidencja właścicieli Rejestr akcjonariuszy u podmiotu zewnętrznego Księga udziałów prowadzona przez zarząd Rejestr akcjonariuszy u podmiotu zewnętrznego
ZUS jedynego właściciela Brak z tytułu samego posiadania akcji Obowiązkowy Obowiązkowy
Wejście na giełdę Niemożliwe Niemożliwe Możliwe

Co można wnieść do spółki i na czym polega wkład w postaci pracy?

Możliwość pokrycia akcji świadczeniem pracy lub usług to rozwiązanie, którego nie ma w żadnej innej polskiej spółce kapitałowej, i główny powód, dla którego PSA powstała.

Zgodnie z przepisami wkładem niepieniężnym na pokrycie akcji może być wszelki wkład mający wartość majątkową, w szczególności świadczenie pracy lub usług. W praktyce oznacza to, że programista, grafik czy specjalista od sprzedaży może zostać akcjonariuszem, wnosząc swoje kompetencje i czas, bez wykładania gotówki. To odpowiedź na typową sytuację młodego przedsięwzięcia, w którym jedna osoba ma pieniądze, a druga umiejętności, i obie mają być współwłaścicielami.

Jest tu jednak rozróżnienie, które umyka w skróconych opisach. Wkłady w postaci świadczenia pracy lub usług oraz praw niezbywalnych nie zaliczają się na kapitał akcyjny, mimo że mogą pokrywać akcje. Kapitał akcyjny odzwierciedla wartość faktycznie wniesionych wkładów zaliczanych na ten kapitał, czyli głównie pieniężnych i rzeczowych. Spółka, w której trzech wspólników wnosi wyłącznie pracę, a czwarty wpłaca złotówkę, będzie miała kapitał akcyjny w wysokości jednego złotego, choć realna wartość wniesionych zasobów jest wielokrotnie wyższa.

Druga rzecz dotyczy formy zawiązania spółki. Jeśli wnoszone są wyłącznie wkłady pieniężne, spółkę można założyć elektronicznie w systemie S24 na wzorcu umowy, podpisując dokumenty podpisem kwalifikowanym, zaufanym lub osobistym. Wniesienie wkładów niepieniężnych, w tym pracy czy know-how, wymaga formy aktu notarialnego, a rejestracja odbywa się przez Portal Rejestrów Sądowych. Kto planuje strukturę opartą na wkładzie pracy, powinien od razu założyć wizytę u notariusza i wyższy koszt startu.

Ile kosztuje założenie i prowadzenie PSA?

Koszty dzielą się na jednorazowe i stałe, przy czym to te drugie decydują o opłacalności formy.

Rejestracja przez S24 na wzorcu umowy kosztuje 250 zł opłaty sądowej. Rejestracja przez Portal Rejestrów Sądowych, wymagana przy umowie w formie aktu notarialnego, to 500 zł. W obu wariantach dochodzi 100 zł za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Przy ścieżce notarialnej trzeba doliczyć taksę notarialną, której wysokość zależy od wartości wkładów i zakresu czynności.

Warto odnotować korzystną osobliwość podatkową. Prosta spółka akcyjna nie została objęta regulacją ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, co potwierdzały interpretacje podatkowe. Zawiązanie spółki i podwyższenie kapitału akcyjnego nie generują więc PCC, podczas gdy w spółce z o.o. przy zawiązaniu i podwyższeniu kapitału zakładowego podatek ten występuje.

Stały koszt, który przesądza o rachunku, to rejestr akcjonariuszy. Akcje PSA są zdematerializowane, a spółka ma obowiązek zawrzeć umowę o prowadzenie rejestru z uprawnionym podmiotem: notariuszem, domem maklerskim, bankiem prowadzącym działalność maklerską lub innym podmiotem z katalogu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Wyboru dokonuje walne zgromadzenie. Rynkowy koszt takiej obsługi zaczyna się w praktyce od okolic 1500–2000 zł rocznie, choć stawki różnią się między podmiotami. W spółce z o.o. odpowiednik tego obowiązku, czyli księgę udziałów, prowadzi zarząd samodzielnie i bezpłatnie.

Konsekwencja jest wyraźna i warto ją nazwać wprost: PSA jest tańsza na starcie i droższa w utrzymaniu niż spółka z o.o. Dla przedsięwzięcia, które realnie wykorzystuje elastyczność akcji i wkładu pracy, ten abonament jest kosztem sensownym. Dla jednoosobowej firmy usługowej, która wybrała PSA głównie dlatego, że nie chciała wykładać 5 tysięcy złotych kapitału, bywa czystą stratą.

Pod względem podatku dochodowego PSA nie różni się od spółki z o.o.: płaci CIT według stawki 9 procent dla małych podatników lub 19 procent, może też skorzystać z ryczałtu od dochodów spółek, czyli tak zwanego estońskiego CIT. Kwestia wyboru formy opodatkowania jest więc niezależna od wyboru między PSA a spółką z o.o.

Kto płaci ZUS w prostej spółce akcyjnej?

To zagadnienie, w którym poradniki najczęściej upraszczają w sposób, który może kosztować przedsiębiorcę realne pieniądze.

Zasada podstawowa brzmi korzystnie. Samo posiadanie akcji w PSA nie rodzi obowiązku ubezpieczeń społecznych, i to niezależnie od tego, czy akcjonariuszy jest kilku, czy tylko jeden. Jedyny akcjonariusz PSA nie został wymieniony w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych jako podmiot zrównany z osobą prowadzącą pozarolniczą działalność. To istotna różnica wobec jednoosobowej spółki z o.o., w której jedyny wspólnik jest traktowany jak przedsiębiorca i opłaca pełne składki.

Ale jest wyjątek i dotyczy dokładnie tej cechy, która czyni PSA atrakcyjną. Zgodnie z art. 8 ust. 6 pkt 4a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się akcjonariusza prostej spółki akcyjnej wnoszącego do spółki wkład, którego przedmiotem jest świadczenie pracy lub usług. Taki akcjonariusz podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i zdrowotnemu, a dobrowolnie chorobowemu, na zasadach przewidzianych dla przedsiębiorców.

Powstaje z tego układ, który warto przemyśleć przed podpisaniem umowy spółki. Akcjonariusz wnoszący pieniądze lub rzeczy składek nie płaci. Akcjonariusz wnoszący pracę płaci je tak jak osoba prowadząca działalność gospodarczą. Obowiązek dotyczy wyłącznie tego, kto wniósł taki wkład, pozostali akcjonariusze pozostają poza systemem. Struktura wkładów przestaje więc być wyłącznie kwestią korporacyjną i staje się decyzją o comiesięcznym koszcie rzędu kilkunastu tysięcy złotych rocznie.

Osobno biegnie kwestia wynagrodzenia za pełnienie funkcji w organach spółki oraz umów o pracę czy zlecenia zawieranych ze spółką. Te tytuły rządzą się własnymi zasadami oskładkowania, niezależnymi od statusu akcjonariusza.

Jak zarządza się prostą spółką akcyjną?

Struktura organów jest miejscem, w którym PSA daje najwięcej swobody, i jednym z nielicznych, gdzie „prosta” w nazwie ma pokrycie.

Najważniejszym organem jest walne zgromadzenie, złożone z akcjonariuszy. W spółce jednoosobowej jedyny akcjonariusz wykonuje jego uprawnienia samodzielnie. Uchwały mogą być podejmowane poza walnym zgromadzeniem, na piśmie albo przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, a akcjonariusze mogą głosować na piśmie, jeśli każdy wyraził na to zgodę w formie dokumentowej. W praktyce oznacza to możliwość prowadzenia spraw spółki mailem czy przez komunikator, bez zwoływania formalnych zgromadzeń.

Model zarządzania wybiera walne zgromadzenie spośród dwóch wariantów. Pierwszy jest znany z pozostałych spółek: zarząd prowadzi sprawy spółki, a rada nadzorcza sprawuje nadzór, przy czym w PSA rada nadzorcza nie jest obowiązkowa. Drugi to rozwiązanie nowe w polskim prawie, czyli rada dyrektorów, która łączy cechy zarządu i rady nadzorczej. Rada dyrektorów prowadzi bieżące sprawy spółki i równolegle nadzoruje jej działalność, a przepisy nie ograniczają liczby jej członków.

Model monistyczny bywa reklamowany jako uproszczenie i faktycznie nim jest tam, gdzie inwestorzy zagraniczni znają tę konstrukcję z własnych porządków prawnych. Ma jednak cenę: łączenie funkcji zarządczych i nadzorczych w jednym organie osłabia mechanizm kontroli wewnętrznej. W strukturze z kilkoma inwestorami finansowymi klasyczny podział na zarząd i radę nadzorczą bywa dla nich czytelniejszy, bo jasno rozdziela role.

W kwestii jedynego akcjonariusza obowiązuje jeszcze jeden wymóg formalny. Gdy wszystkie akcje przysługują jednemu akcjonariuszowi albo jedynemu akcjonariuszowi i spółce, jego oświadczenie woli składane spółce wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, chyba że przepisy stanowią inaczej. To drobiazg, o który łatwo się potknąć przy nieformalnym prowadzeniu spraw.

Co zmienia nowelizacja wchodząca w życie w 2027 roku?

To informacja, która nie zdążyła jeszcze przeniknąć do większości opracowań, a dotyczy każdej istniejącej i planowanej PSA.

Ustawa z 23 stycznia 2026 roku o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw została podpisana przez Prezydenta 12 lutego 2026 roku i ogłoszona w Dzienniku Ustaw 17 lutego 2026 roku (Dz.U. 2026 poz. 176). Większość przepisów wchodzi w życie po dwunastomiesięcznym vacatio legis, czyli 18 lutego 2027 roku. Zmiany obejmują spółki akcyjne, proste spółki akcyjne, spółki komandytowo-akcyjne oraz spółki europejskie z siedzibą w Polsce.

Najważniejsza praktycznie nowość to obowiązek ujawnienia w KRS podmiotu prowadzącego rejestr akcjonariuszy. Zarząd będzie musiał zgłosić do sądu rejestrowego zawarcie umowy o prowadzenie rejestru wraz z danymi identyfikującymi operatora oraz oświadczeniem o jej zawarciu. Podmiot prowadzący rejestr będzie zawiadamiał KRS o wygaśnięciu umowy w terminie siedmiu dni. Spółki, które w momencie wejścia ustawy w życie mają już zawartą taką umowę, dostają trzy miesiące na złożenie wniosku o wpis nowych danych, czyli termin przypada na 18 maja 2027 roku.

Rozszerzeniu ulega też zakres danych w samym rejestrze akcjonariuszy. Konieczne będzie podanie numeru PESEL albo daty urodzenia akcjonariusza będącego osobą fizyczną, adresu zamieszkania lub siedziby oraz adresu do doręczeń elektronicznych, a przy współwłasności akcji także danych wszystkich współwłaścicieli i rodzaju współwłasności.

Dochodzą obowiązki przy wykreślaniu spółki z rejestru. Do wniosku trzeba będzie dołączyć wykaz akcjonariuszy sporządzony na podstawie rejestru akcjonariuszy lub depozytu papierów wartościowych. Nowelizacja znosi również podział na akcje imienne i na okaziciela, uznając go za nieaktualny po powszechnej dematerializacji. Osobno, już od 28 lutego 2026 roku, obowiązują przepisy przedłużające o kolejne dwa lata moc dowodową dokumentów akcji, do końca lutego 2028 roku.

Kierunek zmian jest jednoznaczny i warto go czytać trzeźwo: rosną obowiązki informacyjne i administracyjne, a nadzór nad strukturą właścicielską się zacieśnia. Dla PSA oznacza to, że argument o prostocie formy będzie z czasem nieco słabszy, niż był w 2021 roku.

Dla kogo PSA nie jest dobrym wyborem?

Forma bywa polecana odruchowo każdemu, kto zakłada coś nowego. W kilku konfiguracjach jest wyborem gorszym niż spółka z o.o. albo zwykła działalność gospodarcza.

Osoba prowadząca jednoosobową działalność usługową, która chce ograniczyć odpowiedzialność, płaci w PSA abonament za rejestr akcjonariuszy, nie korzystając z niczego, co ten rejestr umożliwia. Nie ma inwestorów, nie ma obrotu akcjami, nie ma wkładu pracy do wyceny. Jedyna realna przewaga nad jednoosobową spółką z o.o., czyli brak składek ZUS jedynego akcjonariusza, bywa tu istotna, ale trzeba ją zestawić z kosztem rejestru i wyższą złożonością obsługi księgowej.

Firma o stabilnym, przewidywalnym modelu i bez planów pozyskiwania kapitału nie wykorzysta żadnego z mechanizmów, dla których PSA powstała. Akcje bez wartości nominalnej, elastyczne uprzywilejowanie i wkład w postaci usług są narzędziami do dzielenia się własnością na zmiennych warunkach. Firma, w której struktura właścicielska ma być niezmienna przez dziesięć lat, dostaje komplikację bez korzyści.

Przedsięwzięcie planujące debiut giełdowy będzie musiało się przekształcić, bo PSA jest spółką niepubliczną. Jeśli horyzont wejścia na rynek publiczny jest realny i bliski, warto policzyć koszt przekształcenia i rozważyć od razu spółkę akcyjną.

Wreszcie spółka o dużej skali zobowiązań odczuje obowiązek zasilania kapitału akcyjnego 8 procentami zysku dopóty, dopóki kapitał ten nie osiągnie 5 procent sumy zobowiązań. Przy zobowiązaniach rzędu kilku milionów złotych oznacza to związanie w spółce kwot, których w spółce z o.o. z kapitałem zakładowym 5 tysięcy złotych wiązać nie trzeba. Konstrukcja PSA nie jest więc tak lekka, jak sugeruje minimalny kapitał, i przy większej skali potrafi wiązać środki mocniej niż spółka z o.o.

Jak podjąć decyzję o formie?

Wybór między PSA a spółką z o.o. rozstrzyga się na kilku konkretnych pytaniach, a wysokość minimalnego kapitału jest wśród nich najmniej istotna.

Pierwsze pytanie dotyczy tego, czy ktokolwiek ma wnieść do spółki pracę, usługi albo trudne do wyceny know-how i zostać za to współwłaścicielem. Odpowiedź twierdząca przemawia za PSA mocniej niż jakikolwiek inny argument, bo tej możliwości nie da się odtworzyć w innej formie. Odpowiedź przecząca odbiera PSA jej główną przewagę.

Drugie pytanie brzmi, czy struktura właścicielska będzie się zmieniać. Firma planująca rundy finansowania, programy motywacyjne dla zespołu albo sprzedaż udziałów inwestorowi skorzysta z braku wartości nominalnej akcji i uproszczonego obrotu. Sprzedaż akcji w PSA nie wymaga formy notarialnej z podpisami poświadczonymi, wystarczy forma dokumentowa przy zachowaniu procedur rejestrowych, podczas gdy zbycie udziałów w spółce z o.o. wymaga wizyty u notariusza.

Trzecie pytanie dotyczy jedynego właściciela. Jeśli firma ma mieć jednego właściciela, a on sam nie wnosi pracy jako wkładu, brak obowiązku ZUS w PSA jest realną przewagą liczoną w kilkunastu tysiącach złotych rocznie wobec jednoosobowej spółki z o.o. Trzeba to zestawić z kosztem rejestru akcjonariuszy, ale bilans często wychodzi na korzyść PSA.

Czwarte pytanie to horyzont. Debiut giełdowy oznacza przekształcenie. Skala zobowiązań rzędu milionów uruchamia obowiązek zasilania kapitału akcyjnego. Warto policzyć te rzeczy na etapie zakładania, a nie odkrywać je przy pierwszym zatwierdzaniu sprawozdania.

Stan prawny opisany w tekście odpowiada lipcowi 2026 roku, z uwzględnieniem nowelizacji Kodeksu spółek handlowych wchodzącej w życie 18 lutego 2027 roku. Przepisy prawa spółek podlegają częstym zmianom, a dobór formy prawnej ma konsekwencje podatkowe i składkowe zależne od indywidualnej sytuacji. Przed założeniem spółki warto skonsultować konstrukcję umowy i strukturę wkładów z radcą prawnym lub doradcą podatkowym. Ten tekst nie zastępuje porady prawnej ani podatkowej.

Najczęściej zadawane pytania:

Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które przy prostej spółce akcyjnej pojawiają się najczęściej w rozmowach z prawnikami i księgowymi.

Ile trwa rejestracja prostej spółki akcyjnej?

W systemie S24, przy wkładach wyłącznie pieniężnych i wzorcu umowy, wpis do KRS bywa dokonywany w ciągu kilku dni roboczych, a w sprzyjających okolicznościach nawet w około 24 godziny. Ścieżka notarialna z rejestracją przez Portal Rejestrów Sądowych trwa dłużej, ponieważ wymaga wcześniejszego sporządzenia aktu notarialnego, a sąd rozpatruje wniosek w zwykłym trybie.

Czy prostą spółkę akcyjną można przekształcić w spółkę z o.o. lub akcyjną?

Tak, PSA podlega ogólnym przepisom o przekształceniach spółek handlowych i może zostać przekształcona w inną spółkę kapitałową lub osobową. Przekształcenie w spółkę akcyjną jest typową ścieżką dla firm przygotowujących się do debiutu giełdowego, ponieważ akcje PSA nie mogą być przedmiotem obrotu publicznego.

Czy PSA musi mieć badanie sprawozdania finansowego przez biegłego rewidenta?

Obowiązek badania nie wynika z samej formy prawnej, ponieważ prosta spółka akcyjna nie została wymieniona w ustawie o rachunkowości wśród podmiotów badanych z urzędu, inaczej niż spółka akcyjna. PSA podlega badaniu dopiero po przekroczeniu progów dotyczących zatrudnienia, sumy aktywów i przychodów, tak jak spółka z o.o.

Jak wygląda likwidacja prostej spółki akcyjnej?

Standardowa droga to postępowanie likwidacyjne zakończone wykreśleniem z KRS. PSA ma jednak dodatkową możliwość: rozwiązanie bez likwidacji przez przejęcie całego majątku spółki przez oznaczonego akcjonariusza, który zobowiązuje się zaspokoić wierzycieli. Wymaga to uchwały walnego zgromadzenia podjętej kwalifikowaną większością oraz zgody sądu rejestrowego, ale pozwala zakończyć byt spółki znacznie szybciej.

Kto może prowadzić rejestr akcjonariuszy prostej spółki akcyjnej?

Rejestr prowadzą wyłącznie podmioty uprawnione na podstawie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, czyli między innymi domy maklerskie, banki prowadzące działalność maklerską i banki powiernicze, a także notariusze. Wyboru konkretnego podmiotu dokonuje walne zgromadzenie, a spółka zawiera z nim umowę o prowadzenie rejestru.

Czy akcjonariusz PSA odpowiada za długi spółki?

Nie, akcjonariusze nie odpowiadają za zobowiązania spółki własnym majątkiem, tak jak wspólnicy spółki z o.o. Odrębną kwestią jest odpowiedzialność członków organów zarządczych, którzy mogą odpowiadać za szkodę wyrządzoną spółce, w tym za skutki wypłat dokonanych mimo negatywnego wyniku testu wypłacalności.

Czy w prostej spółce akcyjnej można wypłacić zaliczkę na poczet dywidendy?

Tak, i zasady są tu łagodniejsze niż w spółce z o.o. Zaliczka nie jest ograniczona wysokością zysku wykazanego w zatwierdzonym sprawozdaniu za poprzedni rok ani jego połową, ale nadal musi przejść test bilansowy oraz test wypłacalności przeprowadzany przez organ zarządczy.

5/5 - (1 vote)