Choroba w pierwszych tygodniach nowej pracy to sytuacja, w której pracownik zwykle dowiaduje się o systemie zasiłkowym więcej, niż chciałby wiedzieć. Umowa na okres próbny nie odbiera żadnych uprawnień, bo formalnie jest to pełnoprawna umowa o pracę z pełnym pakietem ubezpieczeń. Problem leży gdzie indziej: między dniem podpisania umowy a dniem, w którym za chorobę faktycznie zapłacą pieniądze, mija pewien czas. Ten mechanizm nazywa się okresem wyczekiwania i to on decyduje, czy zwolnienie lekarskie w drugim tygodniu pracy oznacza wypłatę, czy zero na koncie. Reguła ma kilka wyjątków, o których wiele osób dowiaduje się już po fakcie, gdy pieniądze nie wpłynęły.

Czy umowa na okres próbny daje prawo do świadczeń chorobowych?

Tak, i nie ma tu żadnego wyjątku ani ograniczenia związanego z rodzajem umowy. Umowa o pracę na okres próbny to jedna z trzech form zatrudnienia wymienionych w art. 25 Kodeksu pracy, obok umowy na czas określony i nieokreślony. Z chwilą jej zawarcia pracownik podlega obowiązkowo ubezpieczeniu chorobowemu, a pracodawca ma obowiązek zgłosić go do ZUS w ciągu 7 dni od powstania stosunku pracy.

Skutek jest taki, że osoba na okresie próbnym ma dokładnie te same uprawnienia co pracownik z dziesięcioletnim stażem w firmie: prawo do zwolnienia lekarskiego, do wynagrodzenia chorobowego, do zasiłku opiekuńczego na dziecko, do świadczeń wypadkowych. Rodzaj choroby też nie ma znaczenia. Zwolnienie od ortopedy, od psychiatry czy z powodu opieki nad chorym dzieckiem traktuje się identycznie.

Bywa, że pracodawcy sugerują coś przeciwnego, zwykle nie ze złej woli, lecz z przekonania, że „próbny to jeszcze nie prawdziwa umowa”. Takie stanowisko nie ma oparcia w przepisach. Jeżeli w firmie pojawia się sugestia, żeby wziąć urlop bezpłatny zamiast zwolnienia lekarskiego, bo „na próbnym L4 się nie należy”, to sygnał, że warto samemu sprawdzić, na jakim etapie okresu wyczekiwania się jest.

Ile trzeba przepracować, żeby dostać wynagrodzenie chorobowe?

Kluczowa liczba to 30 dni. Zgodnie z art. 4 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa prawo do świadczenia chorobowego nabywa się po upływie 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, jeżeli podlega się temu ubezpieczeniu obowiązkowo. Pracownicy etatowi, także ci na okresie próbnym, są ubezpieczeni obowiązkowo, więc obowiązuje ich krótszy z dwóch progów.

W praktyce oznacza to, że osoba zatrudniona 1 września nabywa prawo do świadczeń chorobowych 1 października. Choroba, która zaczyna się 20 września, będzie nieobecnością usprawiedliwioną, ale niepłatną. Pracodawca nie może za nią zwolnić ani ukarać, jednak nie wypłaci też ani złotówki, bo nie ma do tego podstawy prawnej.

Ten sam mechanizm w wersji dłuższej dotyczy osób ubezpieczonych dobrowolnie: zleceniobiorców, którzy przystąpili do ubezpieczenia chorobowego, oraz przedsiębiorców. Tam okres wyczekiwania wynosi 90 dni, więc prawo do zasiłku powstaje dopiero od 91. dnia nieprzerwanego ubezpieczenia. To rozróżnienie ma znaczenie dla osób, które przed etatem pracowały na zleceniu, bo od tego zależy, czy ich wcześniejszy okres w ogóle się liczy.

Czy poprzednia praca skraca okres wyczekiwania?

Skraca, i to jest przepis, który ratuje najwięcej osób. Do 30-dniowego okresu wyczekiwania zalicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni. Nie ma znaczenia, czy poprzednim tytułem był etat, czy zlecenie ze składką chorobową, ani czy pracodawca był ten sam.

Przykład jest prosty. Ktoś kończy umowę u poprzedniego pracodawcy 20 lutego, a nową pracę zaczyna 10 marca. Przerwa wynosi 17 dni, czyli mieści się w limicie, więc poprzednie miesiące ubezpieczenia doliczają się do stażu. Jeżeli poprzednie zatrudnienie trwało dłużej niż miesiąc, prawo do wynagrodzenia chorobowego u nowego pracodawcy przysługuje od pierwszego dnia pracy. Gdyby ta sama osoba zaczęła nową pracę 25 marca, przerwa wyniosłaby 32 dni i licznik ruszyłby od zera.

Przerwy spowodowane urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego nie przerywają ciągłości niezależnie od długości. Do okresu wyczekiwania wlicza się także czas pobierania zasiłku macierzyńskiego, jeżeli przysługiwał w trakcie trwania ubezpieczenia chorobowego, oraz okres podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników.

Warunek liczenia przerwy w dniach kalendarzowych bywa źródłem pomyłek. Liczy się dzień następujący po ustaniu poprzedniego ubezpieczenia aż do dnia poprzedzającego objęcie nowym, a weekendy i święta wchodzą do tej puli na równi z dniami roboczymi.

Kto dostaje świadczenie od pierwszego dnia zatrudnienia?

Ustawa wymienia zamknięty katalog sytuacji, w których okresu wyczekiwania nie stosuje się w ogóle. To najbardziej praktyczna część przepisów dla osób rozpoczynających pracę, bo obejmuje sporą grupę zatrudnionych.

Sytuacja Warunek Od kiedy przysługuje świadczenie
Absolwent szkoły lub uczelni objęcie ubezpieczeniem chorobowym w ciągu 90 dni od ukończenia szkoły lub uzyskania dyplomu od pierwszego dnia ubezpieczenia
Wypadek w drodze do pracy lub z pracy udokumentowana karta wypadku w drodze od pierwszego dnia ubezpieczenia
Długi staż ubezpieczeniowy co najmniej 10 lat wcześniejszego obowiązkowego ubezpieczenia chorobowego od pierwszego dnia ubezpieczenia
Poseł lub senator przystąpienie do ubezpieczenia w ciągu 90 dni od zakończenia kadencji od pierwszego dnia ubezpieczenia
Kontynuacja ubezpieczenia przerwa w ubezpieczeniu nie dłuższa niż 30 dni od pierwszego dnia nowego zatrudnienia

Wokół pierwszej pozycji krąży sporo nieporozumień. W obiegu funkcjonuje wersja z terminem 30 dni od ukończenia nauki, tymczasem przepis mówi o 90 dniach. Absolwent, który obronił pracę magisterską w lipcu i podpisał umowę we wrześniu, mieści się w terminie i ma prawo do świadczeń od pierwszego dnia. Liczy się data ukończenia szkoły albo uzyskania dyplomu ukończenia studiów, a nie data wręczenia dokumentu w dziekanacie.

Punkt o dziesięcioletnim stażu bywa całkowicie pomijany, a dotyczy większości osób zmieniających pracę po trzydziestce. Chodzi o łączny wcześniejszy okres obowiązkowego ubezpieczenia chorobowego, czyli w praktyce sumę lat przepracowanych na etacie. Nie musi to być okres nieprzerwany. Jeżeli ktoś pracował na umowach o pracę przez dwanaście lat, potem miał dwa lata przerwy i teraz zaczyna nową pracę na okresie próbnym, prawo do wynagrodzenia chorobowego ma od pierwszego dnia, mimo długiej luki w ubezpieczeniu. Uwaga na szczegół: chodzi o ubezpieczenie obowiązkowe, więc lata na zleceniu ze składką dobrowolną do tej dziesiątki się nie liczą.

Ile wynosi świadczenie i kto je wypłaca?

Za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w roku kalendarzowym płaci pracodawca, ze swoich środków, w formie wynagrodzenia chorobowego z art. 92 Kodeksu pracy. U pracowników, którzy ukończyli 50 lat, limit skraca się do 14 dni, przy czym krótszy limit obowiązuje dopiero od roku następującego po roku pięćdziesiątych urodzin. Od 34. dnia (odpowiednio 15.) wchodzi zasiłek chorobowy finansowany przez Fundusz Ubezpieczeń Społecznych.

Kto fizycznie robi przelew, zależy od wielkości firmy. Płatnicy, którzy na 30 listopada poprzedniego roku zgłaszali do ubezpieczenia chorobowego więcej niż 20 osób, wypłacają zasiłki sami, rozliczając je później ze składkami. Mniejsi pracodawcy przekazują dokumenty do ZUS, a pieniądze idą bezpośrednio z Zakładu. Z perspektywy pracownika różnica jest głównie w terminie: przy małym pracodawcy trzeba doliczyć czas na obieg dokumentów.

Wysokość świadczenia to standardowo 80 procent podstawy wymiaru. Pełne 100 procent przysługuje w kilku sytuacjach: gdy niezdolność przypada na okres ciąży, powstała wskutek wypadku w drodze do pracy lub z pracy, wynika z poddania się niezbędnym badaniom lekarskim przewidzianym dla kandydatów na dawców komórek, tkanek i narządów albo z zabiegu ich pobrania. Regulamin wynagradzania lub układ zbiorowy może przewidywać stawkę korzystniejszą, więc przy pierwszej chorobie w nowej firmie sprawdzenie wewnętrznych przepisów bywa opłacalne.

Uwaga na częsty błąd interpretacyjny dotyczący reformy zapowiadanej od kilku lat. Według stanu na wrzesień 2026 r. przeniesienie finansowania chorobowego na ZUS od pierwszego dnia niezdolności nie weszło w życie. W internecie krąży informacja o wejściu tych przepisów 13 kwietnia 2026 r., ale nie znajduje ona potwierdzenia w stanie prawnym. Nadal obowiązuje podział na 33 i 14 dni po stronie pracodawcy.

Jak liczy się podstawę, gdy nie ma pełnego miesiąca pracy?

Standardowa zasada mówi, że podstawę wymiaru ustala się z przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc powstania niezdolności, pomniejszonego o składki społeczne finansowane przez pracownika, czyli o 13,71 procent. Nowy pracownik takiej historii nie ma, więc przepisy przewidują metodę zastępczą.

Jeżeli niezdolność powstała przed upływem pełnego miesiąca kalendarzowego zatrudnienia, podstawę stanowi wynagrodzenie, które pracownik osiągnąłby, gdyby przepracował pełny miesiąc. Przy stałej stawce miesięcznej jest to po prostu kwota z umowy pomniejszona o 13,71 procent. Przy wynagrodzeniu zmiennym bierze się przeciętne miesięczne wynagrodzenie osób na takim samym lub podobnym stanowisku u tego samego pracodawcy.

Praktyczny skutek jest korzystny: osoba, która przepracowała pięć dni i zachorowała, nie dostaje świadczenia liczonego od tych pięciu dni, tylko od pełnej miesięcznej stawki. Podstawa nie może być przy tym niższa od minimalnego wynagrodzenia pomniejszonego o 13,71 procent. Przy płacy minimalnej 4806 zł brutto obowiązującej w 2026 r. daje to 4147,10 zł, a dzienna stawka świadczenia przy 80 procentach wynosi około 110,59 zł brutto. Dla zatrudnionych w niepełnym wymiarze próg minimalny liczy się proporcjonalnie do etatu.

Czy zwolnienie lekarskie chroni umowę na okres próbny?

Tu zaczyna się część, w której intuicja zawodzi najczęściej. Ochrona z art. 41 Kodeksu pracy obejmuje wszystkich pracowników, także tych na okresie próbnym: w czasie usprawiedliwionej nieobecności pracodawca nie może wypowiedzieć umowy. Jeżeli wypowiedzenie zostało wręczone przed pójściem na L4, jest skuteczne. Jeżeli miałoby zostać wręczone w trakcie zwolnienia, jest wadliwe i można je zaskarżyć do sądu pracy.

Ochrona przed wypowiedzeniem to jednak coś zupełnie innego niż ochrona przed zakończeniem umowy. Umowa na okres próbny rozwiązuje się z upływem czasu, na jaki została zawarta, i nie jest do tego potrzebne żadne oświadczenie żadnej ze stron. Pracownik przebywający na zwolnieniu lekarskim 30 czerwca, gdy umowa kończy się właśnie tego dnia, po prostu przestaje być pracownikiem. Art. 41 nie ma tu zastosowania, bo nikt niczego nie wypowiada.

Od 26 kwietnia 2023 r. strony mogą uzgodnić w umowie, że przedłuża się ona o czas urlopu oraz innej usprawiedliwionej nieobecności, jeżeli takie wystąpią. To klauzula fakultatywna: musi być wpisana do umowy, nie działa automatycznie. Warto sprawdzić jej obecność już przy podpisywaniu, bo przy dłuższej chorobie decyduje o tym, czy okres próbny wydłuży się o dni absencji, czy zakończy w pierwotnym terminie. Osobną instytucją jest jednokrotne wydłużenie umowy o maksymalnie miesiąc, jeżeli uzasadnia to rodzaj pracy, i te dwie konstrukcje bywają mylone.

Wypowiedzenie umowy próbnej jest krótkie: 3 dni robocze przy okresie próbnym nieprzekraczającym 2 tygodni, tydzień przy okresie dłuższym niż 2 tygodnie, dwa tygodnie przy pełnych 3 miesiącach. Przy takich terminach choroba trwająca dłużej niż kilka dni realnie zmienia sytuację obu stron.

Co się dzieje ze zwolnieniem po zakończeniu umowy?

Zakończenie zatrudnienia nie zawsze oznacza koniec wypłat. Zasiłek chorobowy przysługuje także po ustaniu tytułu ubezpieczenia, jeżeli niezdolność do pracy trwała bez przerwy co najmniej 30 dni i powstała nie później niż w ciągu 14 dni od ustania ubezpieczenia. W przypadku chorób zakaźnych o długim okresie wylęgania oraz innych chorób ujawniających się po charakterystycznym okresie ten termin wydłuża się do 3 miesięcy.

Świadczenie po ustaniu zatrudnienia ma dwa istotne ograniczenia. Po pierwsze, przysługuje maksymalnie przez 91 dni, nie przez pełne 182. Po drugie, podstawa wymiaru nie może przekraczać kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, co dla lepiej zarabiających oznacza wyraźne obniżenie kwoty. Wyjątki od limitu 91 dni dotyczą między innymi niezdolności spowodowanej gruźlicą oraz przypadającej w okresie ciąży.

Prawa do zasiłku po ustaniu ubezpieczenia nie ma osoba, która ma ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, kontynuuje albo podejmuje działalność zarobkową dającą tytuł do ubezpieczenia chorobowego, nie nabyła prawa do zasiłku w czasie ubezpieczenia z powodu nieprzepracowania okresu wyczekiwania albo jest uprawniona do zasiłku dla bezrobotnych. Ostatni punkt zaskakuje najczęściej: rejestracja w urzędzie pracy w trakcie choroby potrafi zamknąć drogę do zasiłku chorobowego.

Najczęstsze błędy, które kosztują pieniądze

Pierwszy dotyczy zgłoszenia do ZUS. Jeżeli pracodawca spóźni się ze zgłoszeniem nowego pracownika, jego zwolnienie lekarskie nie trafi na właściwe konto płatnika i wypłata się opóźni. Sprawdzenie w aplikacji mZUS albo na koncie w eZUS, czy zgłoszenie faktycznie widnieje w systemie, zajmuje minutę i oszczędza tygodnie wyjaśnień.

Drugi to przekonanie, że skoro zwolnienie idzie elektronicznie, pracodawcy nie trzeba nic mówić. Obowiązek zawiadomienia o przyczynie nieobecności i przewidywanym czasie jej trwania wynika z odrębnych przepisów i trzeba go dopełnić najpóźniej drugiego dnia absencji, niezależnie od obiegu e-ZLA. W nowej pracy, gdzie nikt jeszcze nikogo nie zna, milczenie przez dwa dni robi złe wrażenie i bywa traktowane jako naruszenie obowiązków.

Trzeci błąd polega na nieuwzględnieniu limitu 33 dni wykorzystanego u poprzedniego pracodawcy. Limit przypisany jest do roku kalendarzowego, nie do konkretnej firmy, więc nowy pracodawca odejmuje dni już zużyte. Informacja o nich znajduje się w świadectwie pracy i to jeden z powodów, dla których warto je dostarczyć bez zwłoki.

Czwarty dotyczy adresu pobytu w czasie choroby. Jeżeli chory przebywa pod innym adresem niż wskazany w dokumentacji, ma obowiązek to zgłosić w ciągu 3 dni. Kontrola pod nieaktualnym adresem kończy się protokołem o nieobecności, a ten prowadzi do utraty zasiłku za cały okres kontrolowanego zwolnienia.

Dla kogo okres próbny naprawdę oznacza ryzyko?

Nie każdy jest w tej samej sytuacji, choć przepis brzmi identycznie dla wszystkich. Największe ryzyko finansowe ponosi osoba wchodząca na rynek pracy bez statusu absolwenta w rozumieniu ustawy, czyli taka, u której od ukończenia szkoły minęło ponad 90 dni, oraz osoba wracająca do zatrudnienia po długiej przerwie, jeśli nie ma dziesięciu lat obowiązkowego ubezpieczenia za sobą.

Profil pracownika na okresie próbnym Świadczenie za chorobę w 1. miesiącu Co decyduje
Zmiana pracy z przerwą do 30 dni przysługuje od 1. dnia zaliczenie poprzedniego ubezpieczenia
Absolwent do 90 dni od dyplomu przysługuje od 1. dnia wyłączenie okresu wyczekiwania
Staż co najmniej 10 lat na etacie przysługuje od 1. dnia wyłączenie okresu wyczekiwania
Pierwsza praca po dłuższej przerwie brak przez pierwsze 30 dni pełny okres wyczekiwania
Przejście ze zlecenia bez składki chorobowej brak przez pierwsze 30 dni brak wcześniejszego ubezpieczenia chorobowego
Wypadek w drodze do pracy przysługuje od 1. dnia, w wysokości 100% odrębna podstawa prawna

Dla osób z ostatniej grupy w tabeli istotna jest jeszcze jedna rzecz: świadczenie z tytułu wypadku w drodze do pracy wypłaca się w wysokości 100 procent podstawy i nie stosuje się okresu wyczekiwania, ale wymaga to sporządzenia karty wypadku w drodze do pracy lub z pracy. Bez tego dokumentu ZUS potraktuje absencję jak zwykłą chorobę ze wszystkimi konsekwencjami.

Co z tego wynika w praktyce?

Umowa na okres próbny nie jest umową gorszą pod względem ubezpieczeniowym, ale bywa umową ryzykowną pod względem terminu. Cała różnica sprowadza się do tego, czy w chwili zachorowania ma się za sobą 30 dni ubezpieczenia albo jeden z ustawowych wyjątków. Jeżeli tak, świadczenie liczone jest od pełnej miesięcznej stawki i wypłacane na zwykłych zasadach. Jeżeli nie, nieobecność pozostaje usprawiedliwiona, lecz bez wynagrodzenia.

Przed zmianą pracy sensowne jest zaplanowanie przerwy tak, żeby nie przekroczyła 30 dni, bo to jedna z niewielu rzeczy, na które pracownik ma realny wpływ. Sprawdzenie w umowie klauzuli o przedłużeniu okresu próbnego o czas nieobecności oraz zweryfikowanie, ile dni z limitu 33 zostało wykorzystanych w danym roku, zamyka listę działań, które da się wykonać zawczasu.

Przy dłuższej chorobie w trakcie okresu próbnego trzeba też pamiętać, że koniec umowy nie musi oznaczać końca pieniędzy, o ile spełnione są warunki zasiłku po ustaniu tytułu ubezpieczenia. To rozwiązanie ratunkowe, obwarowane limitami, ale realne.

Informacje w tekście odzwierciedlają stan prawny na wrzesień 2026 r. W sprawach spornych, zwłaszcza przy odmowie wypłaty świadczenia, decyduje indywidualna ocena dokumentacji przez ZUS, a od decyzji Zakładu przysługuje odwołanie do sądu ubezpieczeń społecznych.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej zebrane zostały krótkie odpowiedzi na pytania, które przy zwolnieniu lekarskim w nowej pracy pojawiają się najczęściej. Każda z nich dotyczy konkretnej sytuacji i nie wymaga czytania całego tekstu.

Czy pracodawca może nie przyjąć zwolnienia lekarskiego wystawionego na okresie próbnym?

Nie. Zwolnienie w formie e-ZLA trafia bezpośrednio na profil płatnika w systemie ZUS i pracodawca nie ma możliwości jego odrzucenia. Może jedynie wystąpić do ZUS o kontrolę prawidłowości orzekania o niezdolności do pracy albo przeprowadzić własną kontrolę wykorzystywania zwolnienia.

Czy dni na L4 wliczają się do okresu próbnego?

Tak, umowa biegnie normalnie i dni choroby są jej częścią. Wyjątkiem jest sytuacja, w której strony wpisały do umowy klauzulę o przedłużeniu jej o czas usprawiedliwionej nieobecności. Bez takiego zapisu umowa kończy się w pierwotnie ustalonym terminie.

Czy zwolnienie lekarskie zmniejsza szansę na przedłużenie umowy?

Formalnie nie może być powodem dyskryminacji, ale pracodawca nie ma obowiązku uzasadniać decyzji o niezawarciu kolejnej umowy. Jeżeli jednak odmowa wynika wprost z faktu korzystania ze zwolnienia i da się to udowodnić, otwiera to drogę do roszczenia o odszkodowanie z tytułu nierównego traktowania w zatrudnieniu.

Czy na okresie próbnym można dostać zasiłek opiekuńczy na dziecko?

Tak, na tych samych zasadach co inni pracownicy, po spełnieniu okresu wyczekiwania. Zasiłek opiekuńczy wynosi 80 procent podstawy i przysługuje przez maksymalnie 60 dni w roku kalendarzowym przy opiece nad zdrowym dzieckiem do lat 8 lub chorym dzieckiem do lat 14.

Czy urlop bezpłatny zamiast L4 to dobre rozwiązanie w okresie wyczekiwania?

Finansowo wynik jest ten sam, bo w obu przypadkach nie ma wypłaty, ale konsekwencje różnią się istotnie. Urlop bezpłatny zawiesza ubezpieczenie chorobowe, więc wydłuża moment nabycia prawa do świadczeń, natomiast nieobecność chorobowa okresu wyczekiwania nie przerywa.

Co zrobić, gdy pracodawca nie wypłacił wynagrodzenia chorobowego mimo przepracowanych 30 dni?

Pierwszym krokiem jest pisemne wezwanie do zapłaty ze wskazaniem okresu i podstawy prawnej. Jeżeli nie przyniesie skutku, sprawę można zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy albo skierować pozew o zapłatę do sądu pracy, gdzie w sprawach do 50 tys. zł pracownik jest zwolniony z opłaty sądowej.

Czy okres próbny u tego samego pracodawcy można powtórzyć po roku?

Ponowne zawarcie umowy na okres próbny z tym samym pracownikiem jest dopuszczalne wyłącznie wtedy, gdy ma on być zatrudniony do wykonywania innego rodzaju pracy. Wcześniejsza możliwość powtórzenia próby po trzech latach na tym samym stanowisku została uchylona w kwietniu 2023 r.

5/5 - (1 vote)