Holenderski system emerytalny działa na zasadzie, która polskiemu pracownikowi wydaje się nielogiczna: nie liczy się to, ile odprowadziłeś, tylko to, ile lat byłeś ubezpieczony, czyli w praktyce ile lat mieszkałeś albo pracowałeś w Niderlandach. Ktoś, kto spędził tam sześć lat na produkcji w Venlo, i ktoś, kto sześć lat zarabiał trzy razy więcej w biurze w Amsterdamie, dostaną z tytułu AOW dokładnie tę samą kwotę. Za to obok AOW istnieje drugi filar, w którym różnice w zarobkach już się liczą, i właśnie tam najczęściej leżą nieodebrane pieniądze. Sporo osób wraca do Polski przekonanych, że po Holandii nie zostało im nic, podczas gdy w rzeczywistości mają dwa odrębne uprawnienia i nie odbierają żadnego z nich.
Dlaczego holenderska AOW nie działa jak polska emerytura?
AOW, czyli świadczenie z Algemene Ouderdomswet, to emerytura powszechna finansowana z ubezpieczenia ludnościowego, a nie z indywidualnego konta składkowego. Jej wysokość zależy wyłącznie od liczby lat ubezpieczenia, którą zwykle utożsamia się z latami zamieszkiwania lub pracy w Niderlandach.
Mechanizm jest liniowy i łatwy do policzenia. Pełna AOW odpowiada 50 latom ubezpieczenia, przypadającym na okres pięćdziesięciu lat bezpośrednio poprzedzających osiągnięcie wieku emerytalnego. Każdy rok ubezpieczenia to 2 procent pełnego świadczenia. Kto był ubezpieczony przez osiem lat, otrzyma 16 procent. Kto przez dwadzieścia, otrzyma 40 procent. Za każdy rok spędzony poza Holandią stosuje się obniżkę o 2 punkty procentowe i to właśnie nazywa się dziurą w AOW.
Najważniejsza konsekwencja tej konstrukcji jest zarazem najbardziej pocieszająca: AOW nie ma minimalnego okresu uprawniającego. W przeciwieństwie do brytyjskiej emerytury państwowej, która wymaga dziesięciu lat, tutaj wystarczy jeden rok, żeby dostać 2 procent. Kwota będzie symboliczna, ale prawo istnieje i świadczenie zostanie wypłacone.
Wysokość pełnej AOW jest powiązana z holenderską płacą minimalną i aktualizowana dwa razy w roku, 1 stycznia i 1 lipca. Od 1 lipca 2026 roku pełna AOW dla osoby samotnej wynosi 1662,16 euro brutto miesięcznie, a dla osoby zamężnej lub mieszkającej z partnerem 1139,39 euro brutto na osobę. Do tego dochodzi odkładany co miesiąc dodatek urlopowy, wypłacany raz w roku w maju: 104,78 euro miesięcznie dla samotnych i 74,85 euro dla mieszkających z partnerem.
Ile realnie wyniesie AOW po kilku latach pracy w Holandii?
Policzmy to na konkretach, bo procenty same w sobie niewiele mówią. Poniższa tabela pokazuje miesięczne kwoty brutto przy stawkach obowiązujących od 1 lipca 2026 roku, bez dodatku urlopowego.
| Lata ubezpieczenia w Holandii | Procent pełnej AOW | Osoba samotna (brutto miesięcznie) | Osoba z partnerem (brutto miesięcznie, na osobę) |
|---|---|---|---|
| 2 lata | 4% | około 66,49 euro | około 45,58 euro |
| 5 lat | 10% | około 166,22 euro | około 113,94 euro |
| 8 lat | 16% | około 265,95 euro | około 182,30 euro |
| 12 lat | 24% | około 398,92 euro | około 273,45 euro |
| 20 lat | 40% | około 664,86 euro | około 455,76 euro |
| 50 lat | 100% | 1662,16 euro | 1139,39 euro |
Osiem lat pracy w holenderskiej szklarni daje więc świadczenie rzędu 265 euro brutto miesięcznie, czyli po przeliczeniu grubo ponad tysiąc złotych, dożywotnio i waloryzowane dwa razy w roku. To kwota, o którą warto się upomnieć, a bardzo wiele osób tego nie robi, bo zakłada, że przy tak krótkim stażu nic się nie należy.
Dwie uwagi do tabeli. Kwoty są brutto, a od holenderskiej AOW pobierana jest składka zdrowotna Zvw i zaliczka na podatek, przy czym przy niepełnym świadczeniu i zamieszkaniu poza Holandią sytuacja bywa inna niż u rezydenta. Druga sprawa to zaokrąglenia: SVB liczy okresy ubezpieczenia co do miesiąca, a nie w pełnych latach, więc jedenaście miesięcy pracy nie znika, tylko wchodzi jako ułamek roku.
Czy polskie lata podnoszą holenderską AOW?
Nie podnoszą i to jest najczęstsze nieporozumienie w całym temacie. Sumowanie okresów, o którym mówi się przy koordynacji unijnej, służy do ustalania prawa do świadczenia, a nie do zwiększania jego kwoty. Skoro AOW nie wymaga żadnego minimalnego stażu, nie ma czego uzupełniać. Polskie okresy nie zwiększą procentu ani o jeden punkt.
Ta sama zasada działa w drugą stronę i tu warto być uczciwym: holenderskie lata nie podniosą polskiej emerytury liczonej ze składek zapisanych w ZUS. Dla osób urodzonych po 1948 roku polska emerytura to funkcja kapitału na koncie i subkoncie, a holenderska pensja tam nie trafiła.
Gdzie sumowanie okresów faktycznie ma znaczenie w kontaktach z holenderskim systemem? Przy świadczeniach, które wymagają stażu. Renta z tytułu niezdolności do pracy w ramach WIA, świadczenie dla osób osieroconych z Anw, zasiłek dla bezrobotnych WW: tam warunki stażowe istnieją i polskie okresy mogą zadecydować o przyznaniu. Przy AOW nie.
Po polskiej stronie holenderskie lata mają jeszcze jedno zastosowanie: liczą się do stażu przy podwyższeniu emerytury do kwoty najniższej, która od 1 marca 2026 roku wynosi 1978,49 zł brutto. Kobieta potrzebuje 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych, mężczyzna 25 lat. Jeśli polskich lat brakuje, ZUS dolicza zagraniczne, przy czym nie robi tego, gdy w danym państwie masz już ustalone prawo do emerytury. Wtedy działa inny mechanizm, wynikający z art. 58 rozporządzenia 883/2004: gdy suma świadczeń krajowego i zagranicznego nie osiąga polskiego minimum, państwo zamieszkania dopłaca różnicę.
| Cecha systemu | Holenderska AOW | Polska emerytura z ZUS |
|---|---|---|
| Co decyduje o wysokości | liczba lat ubezpieczenia (zamieszkania lub pracy) | kwota zwaloryzowanych składek na koncie i subkoncie |
| Czy zarobki wpływają na kwotę | nie wpływają | wpływają wprost |
| Minimalny staż uprawniający | brak, wystarczy część roku | wystarczy jeden okres ubezpieczenia |
| Czy zagraniczne okresy podnoszą kwotę | nie | nie |
| Wiek uprawniający (2026) | 67 lat, od 2028 roku 67 lat i 3 miesiące | 60 lat kobiety, 65 lat mężczyźni |
| Wpływ sytuacji rodzinnej na kwotę | tak, inna stawka dla samotnych i dla par | brak wpływu |
| Gwarancja minimalna przy zamieszkaniu w Polsce | brak | tak, podwyższenie do najniższej emerytury po spełnieniu warunku stażu |
Kiedy dostaniesz AOW, a kiedy polską emeryturę?
Rozjazd terminów bywa dla wracających sporym zaskoczeniem i wymaga planowania budżetu. W 2026 i 2027 roku holenderski wiek emerytalny wynosi 67 lat. Od 2028 roku rośnie do 67 lat i 3 miesięcy, ponieważ jest powiązany z oczekiwaną długością życia i podlega okresowej korekcie.
Polski wiek emerytalny to nadal 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Oznacza to, że Polka, która przepracowała dziesięć lat w Holandii, zacznie pobierać emeryturę z ZUS siedem lat wcześniej niż AOW. Przez te siedem lat jedynym dochodem będzie polskie świadczenie, często niskie, bo lata holenderskie nie zbudowały kapitału w ZUS. To realny problem finansowy, a nie teoretyczny.
Dokładną datę osiągnięcia holenderskiego wieku emerytalnego można sprawdzić w kalkulatorze na stronie SVB, podając datę urodzenia. Wynik jest wiążący i warto go zapisać, bo od niego liczy się okno na złożenie wniosku.
Holenderskie prawo dopuszcza przesunięcie wypłaty emerytury z drugiego filaru, natomiast samej AOW nie da się pobrać wcześniej. Nie istnieje odpowiednik wcześniejszej emerytury ani pomostowej. Data jest datą.
Stawka dla samotnych i dla par: skąd różnica o jedną trzecią?
Ta zasada zaskakuje najbardziej, bo w polskim systemie nie ma niczego podobnego. Wysokość AOW zależy od sytuacji mieszkaniowej. Osoba samotna otrzymuje świadczenie odpowiadające 70 procentom płacy minimalnej netto, a osoba mieszkająca z partnerem 50 procentom, na osobę.
Uzasadnienie jest kosztowe: jednoosobowe gospodarstwo domowe ponosi wyższe koszty stałe w przeliczeniu na osobę. Para razem dostaje więcej niż samotny, ale każde z partnerów osobno mniej.
Dla wracających do Polski ma to wymierne skutki. Mężczyzna, który przepracował w Holandii piętnaście lat i mieszka z żoną, dostanie 30 procent stawki dla par, a nie stawki dla samotnych. Różnica przy tej samej liczbie lat sięga około 157 euro miesięcznie. SVB bada sytuację mieszkaniową także wtedy, gdy świadczeniobiorca mieszka poza Holandią, i oczekuje zgłaszania zmian.
Sytuacje nietypowe potrafią być trudne w ocenie: trwałe rozdzielenie mimo formalnego małżeństwa, pobyt partnera w placówce opiekuńczej, dzielenie mieszkania z inną osobą niebędącą partnerem. W takich przypadkach kwalifikację ustala SVB i lepiej zgłosić stan faktyczny, niż samodzielnie zakładać korzystniejszy wariant. Wykrycie rozbieżności kończy się żądaniem zwrotu nadpłaty, liczonym za cały okres.
Drugi filar: pieniądze, o których wielu wracających nie wie
Tu leży najczęściej pomijana wartość i to nierzadko kilkakrotnie większa niż roczna wartość AOW przy krótkim stażu. Poza powszechną AOW w Holandii działa system pracowniczych funduszy emerytalnych, obejmujący ogromną część zatrudnionych. Składki odprowadzał pracodawca, kapitał leży w funduszu i nie znika po wyjeździe z kraju.
Dla Polaków kluczowy jest jeden fundusz: StiPP, obsługujący pracowników agencji pracy tymczasowej i firm oddelegowujących. Kto pracował w Holandii przez uitzendbureau, z bardzo dużym prawdopodobieństwem ma tam odłożony kapitał, nawet jeśli nigdy o tym nie słyszał. Obowiązek uczestnictwa obejmuje również zagraniczne agencje działające na holenderskim rynku po spełnieniu określonych kryteriów, więc zatrudnienie przez polską firmę wysyłającą do Holandii nie wyklucza uczestnictwa.
Od 1 stycznia 2026 roku StiPP prowadzi elastyczny program składkowy ze składką na poziomie 20 procent, a zgromadzony kapitał jest inwestowany i zamieniany na świadczenie w momencie przejścia na emeryturę. Fundusz wprost przyznaje, że kapitał pozostaje w nim także po przeprowadzce za granicę, a jego zasady obowiązują niezależnie od kraju zamieszkania.
Kapitał można wypłacić jednorazowo tylko w wąsko określonych przypadkach. Wykup małej emerytury wchodzi w grę, gdy spodziewane świadczenie roczne mieści się w przedziale od 2 do 632,63 euro brutto i spełnione są dodatkowe warunki, na przykład pięcioletni brak dalszego budowania emerytury w Holandii albo bliskość wieku emerytalnego. Poniżej dolnej granicy uprawnienie po prostu wygasa. Powyżej górnej wypłata następuje w formie miesięcznego świadczenia po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Osobną kategorią jest to, co fundusz nazywa emeryturą zapomnianą: sytuacja, w której ktoś przekroczył 67 rok życia, ma zapisany kapitał, a świadczenia nie pobiera, bo nie złożył wniosku i nie odebrał korespondencji wysyłanej na nieaktualny adres.
Jak to sprawdzić z Polski? Centralny rejestr mijnpensioenoverzicht.nl pokazuje wszystkie uprawnienia w jednym miejscu, ale wymaga logowania przez DigiD, którego większość osób po powrocie nie ma albo utraciła. Droga alternatywna to kontakt bezpośrednio z funduszem, z podaniem numeru BSN, dat zatrudnienia i nazw pracodawców. StiPP prowadzi obsługę mailową i telefoniczną. Jeżeli nie wiadomo, przez którą agencję szło zatrudnienie, punktem wyjścia bywają stare jaaropgaven, czyli holenderskie roczne zestawienia dochodów.
Dobrowolne ubezpieczenie AOW po wyjeździe: dlaczego prawie nikt z niego nie korzysta?
Formalnie istnieje możliwość dalszego opłacania składek na AOW po wyprowadzce z Holandii i dobudowywania po 2 procent rocznie. W praktyce korzysta z tego niewielka grupa, głównie z powodu jednego terminu.
Wniosek trzeba złożyć najpóźniej w ciągu roku od momentu, w którym ustało obowiązkowe ubezpieczenie, czyli w praktyce w ciągu roku od wyjazdu. Można to zrobić najwcześniej dwa miesiące przed wyjazdem. Po upływie roku droga jest zamknięta i nie ma od tego odstępstw dla osób, które po prostu nie wiedziały o takiej opcji. To najczęstsza przyczyna, dla której temat w ogóle nie wchodzi w grę: ludzie dowiadują się o dobrowolnym ubezpieczeniu po pięciu latach od powrotu.
Ubezpieczenie prowadzi się zwykle maksymalnie przez dziesięć lat. Składka wynosi 17,9 procent odpowiedniego dochodu, przy czym w 2026 roku obowiązuje minimum 569 euro i maksimum 5693 euro rocznie.
Czy to się opłaca? Przy niskiej podstawie i składce blisko minimum rachunek wygląda bardzo dobrze. Dziesięć lat dobrowolnego ubezpieczenia to 20 procent pełnej AOW, czyli przy stawkach z lipca 2026 roku około 1995 euro brutto rocznie dla osoby samotnej. Przy składce minimalnej okres zwrotu jest krótki. Przy składce maksymalnej i wieku znacznie oddalonym od emerytalnego kalkulacja robi się dużo mniej oczywista, zwłaszcza gdy w kraju zamieszkania buduje się już własne uprawnienia emerytalne.
Jak złożyć wniosek o AOW mieszkając w Polsce?
Wniosek można złożyć na dwa sposoby i oba prowadzą do celu. Pierwszy to bezpośrednie zgłoszenie do SVB, możliwe najwcześniej cztery miesiące przed osiągnięciem wieku emerytalnego, przez portal Mijn SVB z użyciem DigiD lub w wersji papierowej dla osób bez dostępu. Drugi to złożenie wniosku o emeryturę w ZUS, który przekazuje sprawę stronie holenderskiej w ramach koordynacji.
Sprawami polsko-holenderskimi zajmuje się w ZUS wyznaczona jednostka: Oddział w Krakowie, Wydział Realizacji Umów Międzynarodowych przy ulicy Zakopiańskiej 33. Wniosek można złożyć również w oddziale właściwym dla miejsca zamieszkania, który po skompletowaniu dokumentów przekaże go dalej.
Druga droga bywa wygodniejsza dla osób, które i tak występują o polską emeryturę, ale ma wadę: przy dużej różnicy wieku emerytalnego wniosek składany w ZUS w wieku 60 lat nie uruchomi AOW, bo do holenderskiego wieku brakuje jeszcze siedmiu lat. Trzeba wtedy pamiętać, żeby wrócić do sprawy we właściwym momencie. Sama data nie zadziała za nas.
Do wniosku przydają się dokumenty potwierdzające okresy: holenderski numer BSN lub dawny sofinummer, jaaropgaven, umowy z agencjami, zaświadczenia od pracodawców. SVB weryfikuje okresy głównie w rejestrach ludności i ubezpieczeń, ale przy zatrudnieniu przez agencje sprzed lat zdarzają się luki, których nie da się zamknąć bez dokumentów własnych.
Wypłata trafia na wskazany rachunek, także zagraniczny, zwykle w okolicach dwudziestego dnia miesiąca. Warto podać rachunek walutowy w euro, bo przy comiesięcznych przewalutowaniach kwot rzędu dwustu euro prowizje i spready potrafią zjeść kilka procent świadczenia rocznie.
Podatek od AOW w Polsce: na co uważać?
Reguła podstawowa wynika z konwencji między Polską a Królestwem Niderlandów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Emerytury i podobne świadczenia wypłacane osobie mającej miejsce zamieszkania w jednym z państw podlegają opodatkowaniu w państwie zamieszkania. Dla emeryta mieszkającego w Polsce oznacza to rozliczenie w Polsce.
Od tej zasady konwencja przewiduje wyjątek, przy czym warunki muszą być spełnione łącznie. Państwo źródła zachowuje prawo opodatkowania, gdy świadczenie przekracza określony w konwencji pułap roczny i jednocześnie w państwie zamieszkania nie jest opodatkowane według zwykłej stawki właściwej dla dochodów z pracy albo opodatkowaniu podlega mniej niż 90 procent kwoty brutto. Przy typowej niepełnej AOW rzędu kilkuset euro miesięcznie ten wyjątek nie wchodzi w grę i rozliczenie odbywa się wyłącznie w Polsce. Przy świadczeniach wysokich, zwłaszcza łączonych z wypłatą z drugiego filaru, sytuacja wymaga indywidualnej analizy, najlepiej z doradcą podatkowym.
Techniczna strona bywa zaskoczeniem. Jeśli świadczenie wpływa na polski rachunek za pośrednictwem banku, bank zwykle pobiera zaliczkę i wystawia informację PIT. Jeśli wpływa bezpośrednio z zagranicy bez pośrednictwa polskiego płatnika, obowiązek rozliczenia spoczywa na świadczeniobiorcy, a należność wykazuje się w rocznym zeznaniu. Pominięcie tego kroku należy do najczęstszych błędów wracających emigrantów.
Czego holenderski system nie da mimo wielu lat pracy?
Kilka rzeczy warto powiedzieć wprost, bo krążą oczekiwania, które nie mają pokrycia w przepisach.
AOW nie zostanie podniesiona do żadnego minimum socjalnego, jeśli mieszkasz poza Holandią. Krajowy dodatek wyrównawczy dla osób z niepełną AOW i niskim dochodem przysługuje wyłącznie rezydentom. Osoba z 16 procentami AOW mieszkająca w Polsce dostanie dokładnie te 16 procent i nic ponad to, choć po polskiej stronie może wchodzić w grę dopłata do polskiej emerytury minimalnej.
Nie istnieje mechanizm przeliczania holenderskich lat na polskie składki ani odwrotnie. Nikt nie „przeniesie” stażu z jednego kraju do drugiego, a oferty firm proponujących takie przeniesienie należy traktować z dużą rezerwą.
Praca na czarno nie buduje AOW w części dotyczącej pracy, ale zameldowanie w holenderskim rejestrze ludności buduje ubezpieczenie z tytułu zamieszkiwania. To dlatego zdarza się, że ktoś ma wyższą podstawę, niż sądził, jeśli był zameldowany dłużej, niż formalnie pracował. Odwrotna sytuacja też występuje: praca bez meldunku, przy zatrudnieniu przez zagraniczną agencję, potrafi zostawić po sobie mniej lat, niż wynikałoby z kalendarza.
Wreszcie sprawa organizacyjna. Nie ma automatyzmu. Ani SVB, ani fundusz emerytalny nie odnajdą cię sami po dwudziestu latach, jeśli adres w ich systemie jest nieaktualny. Świadczenie nie przepada, ale wypłacane jest po złożeniu wniosku, z ograniczonym wyrównaniem wstecz.
Podsumowanie
Holenderskie uprawnienia emerytalne dzielą się na dwa niezależne od siebie strumienie i oba trzeba potraktować osobno. AOW to funkcja lat ubezpieczenia, po 2 procent za każdy rok, bez minimalnego stażu, wypłacana od 67 roku życia. Drugi filar to kapitał zgromadzony w funduszu pracowniczym, zależny od zarobków i długości zatrudnienia, wypłacany na wniosek i w wielu przypadkach zapomniany.
Dla osoby, która przepracowała w Holandii kilka lat i mieszka dziś w Polsce, kolejność działań jest dość oczywista: sprawdzić liczbę lat ubezpieczenia i orientacyjną kwotę AOW, ustalić własną datę osiągnięcia holenderskiego wieku emerytalnego, a niezależnie od tego odnaleźć kapitał w funduszu pracowniczym, zaczynając od StiPP, jeśli praca odbywała się przez agencję. Ta ostatnia czynność jest najbardziej opłacalna w przeliczeniu na poświęcony czas.
Dane liczbowe w tekście odpowiadają stanowi na wrzesień 2026 roku, przy czym stawki AOW zmieniają się dwa razy w roku, a wiek emerytalny jest korygowany co kilka lat wraz ze zmianą oczekiwanej długości życia. Przed podjęciem decyzji finansowej warto potwierdzić aktualne wartości u źródła, czyli w SVB i we własnym funduszu emerytalnym.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które przy łączeniu holenderskich i polskich uprawnień emerytalnych pojawiają się najczęściej.
Czy mogę pobierać AOW i polską emeryturę jednocześnie?
Tak. To dwa niezależne świadczenia z dwóch systemów. Pobieranie AOW nie zawiesza ani nie obniża emerytury z ZUS, a ZUS nie potrąca z niej kwoty otrzymywanej z Holandii.
Ile lat trzeba przepracować w Holandii, żeby coś dostać?
Wystarczy jeden rok ubezpieczenia, który daje 2 procent pełnej AOW. Nie ma minimalnego progu stażowego, jak w brytyjskim czy niemieckim systemie. Kwota bywa niska, ale prawo do świadczenia powstaje.
Czy praca w Holandii przez polską agencję buduje holenderską emeryturę?
Zwykle tak, jeśli praca była wykonywana na terytorium Niderlandów i podlegała holenderskiemu ubezpieczeniu. Decyduje ustalone ustawodawstwo, potwierdzone zwykle zaświadczeniem A1 albo jego brakiem. Przy oddelegowaniu z zachowaniem polskiego ubezpieczenia holenderskie lata się nie budują.
Co się dzieje z AOW po śmierci uprawnionego?
Świadczenie wygasa i nie podlega dziedziczeniu. Osobom pozostałym po zmarłym mogą przysługiwać odrębne świadczenia z holenderskiego systemu, w tym z Anw, ale warunki są ściśle określone i zwykle wymagają spełnienia kryteriów dotyczących wieku lub opieki nad dzieckiem.
Czy mogę sprawdzić swoje uprawnienia bez DigiD?
Tak, choć wolniejszą drogą. Wystarczy pisemne lub mailowe zapytanie do SVB oraz do funduszu emerytalnego z podaniem numeru BSN, dat zatrudnienia i danych pracodawców. Instytucje odpowiadają na korespondencję z zagranicy i wysyłają zestawienia pocztą.
Czy krótkie okresy pracy w Holandii można połączyć z innymi krajami UE?
Okresy z różnych państw sumują się przy ustalaniu prawa do świadczeń w tych systemach, które wymagają stażu. Każde państwo wypłaca własną część według własnych zasad. Nie powstaje jedna wspólna emerytura europejska.
Kiedy najlepiej zacząć załatwianie formalności?
Około pół roku przed osiągnięciem holenderskiego wieku emerytalnego. Wniosek do SVB można złożyć cztery miesiące wcześniej, a wcześniejsze miesiące warto poświęcić na odnalezienie kapitału w funduszu pracowniczym i skompletowanie dokumentów potwierdzających okresy zatrudnienia.
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Od 2012 roku zawodowo związany z dziennikarstwem obejmującym tematykę US, ZUS. Współpracowałem z największymi serwisami w naszym kraju, gdzie doskonaliłem swój kunszt zawodowy. Misją moich serwisów jest dostarczanie zrozumiałej wiedzy z zakresu podatków, działalności ZUS. Prywatnie miłośnik długich wędrówek górskich.




